poniedziałek, 4 listopada 2013

Piękny gest jednego z czytelników

Piszę tego bloga już od dawna, bo od ponad 3,5 roku. Zacząłem go tworzyć w dużej mierze dla siebie, ale później coraz więcej myślałem o osobach, które tego bloga czytają. Starałem się i do dzisiaj się staram prezentować przydatne materiały i w interesujący a jednocześnie przystępny sposób omawiać inwestycje giełdowe.

W związku z tworzeniem tego bloga otrzymuję często informację zwrotną od Was, czy to w komentarzach, czy też prywatnych wiadomościach przesyłanych mailem, czy poprzez facebooka. Muszę powiedzieć, że dużo mi to wsparcie daje, ponieważ wiem, że tworzone przeze mnie treści są dla Was przydatne.

Niecałe 2 tygodnie temu otrzymałem zaskakującą wiadomość od jednego z czytelników. Otóż wypowiedział się on pozytywnie na temat bloga, którego macie okazję czytać i wyraził wolę przekazania mi kilku książek ze swojej inwestorskiej biblioteczki. Zdziwiłem się nieco, ponieważ sam bardzo sobie cenię literaturę giełdową i rozstaję się z nią w zasadzie tylko na potrzeby blogowych konkursów. Kiedy rozmówca podtrzymał wolę przesłania książek, podziękowałem i przesłałem dane adresowe. Dzisiaj rano, kiedy odebrałem przesyłkę, zupełnie mnie zamurowało. Zobaczcie sami:


Samo rozpakowywanie tej przesyłki zajęło mi dobre pół godziny. Wszystko bardzo dokładnie owinięte w folię bąbelkową i zabezpieczone tak, że największy kataklizm nic złego by tym książkom nie zrobił. Co najbardziej mnie zszokowało to ilość. Sądziłem, że otrzymam ze trzy książki, co i tak byłoby niesamowite, a tu proszę, cały karton ważący prawie 20 kg, wypełniony literaturą giełdową. 

Pewnie ciekawi jesteście, co znajdowało się w poszczególnych opakowaniach, prawda? No to rzućcie okiem, bo ja sam do tej pory nie bardzo wierzę w to, co widzę:
32 książki. Trzydzieści dwie publikacje giełdowe stanowiące pokaźną kolekcję giełdowej literatury. Nie liczyłem swoich zasobów, ale ta przesyłka chyba podwoiła ilość książek o inwestowaniu znajdujących się na moich półkach.

Muszę powiedzieć, że jeszcze mnie coś takiego nie spotkało. Otrzymuję od Was liczne sygnały, że moja praca przypada Wam do gustu, a nawet są osoby wspierające rozwój bloga niedużymi sumami, ale jeszcze nigdy nie otrzymałem tego rodzaju przesyłki. Dla kogoś mogą to być tylko książki, ale jako inwestor i bloger potrafię docenić wartość takiej literatury.

Nigdy nie sądziłem, że mój blog będzie kiedyś na tyle ważny dla niektórych czytelników, że zdecydują się na taki gest. Okazuje się, że jednak takie rzeczy się zdarzają i to nie tylko u mnie. Dlatego dziękuję Wam serdecznie za te wyrazy wsparcia, które otrzymuję. W szczególności dziękuję A.W. za powyższą przesyłkę oraz J.G. za stałe wsparcie. Coś takiego dodaje siły do kontynuowania tej działalności, którą prowadzę i myślę, że jeszcze w tym roku będę miał dla Was pewną niespodziankę w tym zakresie.

Książki już się pięknie prezentują na półce i zapewne część z nich będzie stanowiła nagrody w najbliższych konkursach. Bo literatura powinna przechodzić z rąk do rąk, a nie bezczynnie zalegać na regale, mimo że już się do niej nie zawsze wraca.

13 komentarzy:

  1. wow...

    wspaniałomyślny gest !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kolekcja! Ja to bym chyba z miesiac do ludzi nie wychodzil i czytal :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój fan ma niesamowity gest, ale jest jednocześnie dobrym trollem, bo spora część tych książek traktuje o analizie fundamentalnej:-p

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha może to jakaś sugestia by zmienić profil bloga na fundamentalny :)
    Bardzo miło z jego strony. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny gest. Od której zaczynasz czytanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw po drodze mam:
      - Opcje na akcje,
      - Uniwersalne zasady spekulacji,
      - Getting things done.

      A później pewnie wgryzę się w nową półkę :)

      Usuń
    2. GTD jest bardzo fajne, ale polecam bardziej "Zjedż tę żabę", bo informacje są dużo bardziej skoncentrowane, więc przeczytane jednego z 21 rozdziałów zajmuje kilka minut:-)
      Tak, czy inaczej - zdecydowanie polecam tego typu książki.

      Usuń
  6. Wow, sam bym chętnie przygarnął taką kolekcję, starczyło by na dobry rok albo i lepiej.

    GTD bardzo polecam i ogólnie książki o kształeceniu swojej osobowości typu: 7 nawyków skutecznego działania, którą aktualnie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Licząc średnio 50zł za książkę x 32szt. wychodzi 1750zł, mysle że prowadzący blog zarabia tyle w dzień lub dwa grając na opcjach, czyć nie? Wiem że liczy się gest bla,bla, bla, ale chyba każdego "ynwestora" stać na zakup tych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddzielmy inwestowanie od zakupów :)

      Poza tym nie zarabiam na giełdzie >20k miesięcznie, jeszcze mi do tego trochę brakuje.

      Usuń
  8. Panie Radku, jeżeli uzna Pan którąś z pozycji za godną polecenia, czekamy na rekomendacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG! Zniszczył system :D Nieźle. Prezenty zawsze są miłe a co dopiero w takiej ilości....

    OdpowiedzUsuń