czwartek, 10 czerwca 2021

W oczekiwaniu na historyczny rekord - SCT czerwiec 2021

Lada chwila pobity zapewne zostanie historyczny rekord na indeksie WIG, co będzie ukoronowaniem hossy z ostatnich kilkunastu miesięcy. Czy coś to zmienia w sytuacji rynkowej na GPW i czy można spodziewać się kolejnych kwartałów upływających pod znakiem wzrostów?

Bicie nowych rekordów przez zagraniczne indeksy na tyle już nam spowszedniało, że przestaliśmy się tym ekscytować. Jednak również nasz rynek od wielu miesięcy znajduje się w fazie wzrostów i spodziewamy się niebawem ukoronowania tej fali poprzez ustanowienie historycznych rekordów cenowych na indeksie szerokiego rynku.

Jest to wydarzenie o tyle doniosłe, że obecny poziom osiągnęliśmy w historii zaledwie dwukrotnie. Pierwszym raz miał miejsce podczas szczytu hossy w 2007 roku, a drugi w dobrych czasach na początku 2018 roku.

I już sam fakt, że w 2018 roku nie udało się pokonać tego oporu najlepiej podkreśla obawy wielu inwestorów. Czy tym razem się uda? Czy nie będzie to kolejne rozbudzenie oczekiwań, które nie zostaną spełnione?

Gdyby udało się wspiąć na historyczne maksima i kontynuować trend regularnie te maksima podnosząc, byłoby to czynnikiem sprzyjającym wzrostom na polskiej giełdzie. Nietrudno jest zauważyć, że tematy rynkowe rzadko goszczą w niebranżowych mediach, a kiedy już się pojawiają, nie zawsze mają one pozytywny wydźwięk (np. nieudana premiera Cyberpunka, afera GetBack).

Systematyczne bicie historycznych rekordów przez główny polski indeks byłoby wdzięcznym tematem do reportaży, artykułów i innych wzmianek w powszechnie konsumowanych mediach. A to z pewnością wzmocniłoby napływ kapitału na polski rynek, który to proces jest już widoczny w danych raportowanych od kilku miesięcy. Z pewnością wspierającym będzie relatywnie wysoka inflacja, utrudniająca lokowanie oszczędności bez realnej straty.

Mówiąc wprost, potrzebujemy tych rekordów, aby zapewnić hossie paliwo na dalsze miesiące wzrostów. 

wtorek, 1 czerwca 2021

Konferencja WallStreet 25 już za tydzień - musisz wziąć udział!

W ciągu roku odbywają się różne wydarzenia inwestycyjne, ale konferencja WallStreet jest tylko jedna. I tak się składa, że odbędzie się już za tydzień, więc jeżeli jeszcze nie jesteś uczestnikiem, czas najwyższy się zapisać.

Jeżeli jakieś wydarzenie można określić mianem klasyków polskiego rynku inwestycyjnego to jest nim konferencja WallStreet. Na stałe wpisana w inwestorski kalendarz pozwala się spotkać, pogadać i przede wszystkim poszerzyć swoją inwestorską wiedzę. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, wydarzenie odbędzie się online i będzie miało miejsce już za tydzień, w dniach 9-11 czerwca. Aby się zarejestrować, kliknij w grafikę poniżej.

Jak zwykle grafik konferencji jest wypełniony do maksimum. Znajdziecie tam pełne spektrum tematów interesujących współczesnego inwestora. Dotyczą one zarówno tradycyjnego podejścia opartego na analizie fundamentalnej, analizy technicznej, jak również innych strategii inwestycyjnych. Dodatkowo agenda bogata jest w przekrój tematów gospodarczych, dotyczących rynku krajowego, jak i rynków zagranicznych. Nie zabraknie debat, w trakcie których można będzie poznać różne punkty widzenia na gorące tematy.

W tym roku w konferencji udział weźmie dwóch gości specjalnych: Joe DiNapoli oraz Michał Szafrański. Oba nazwiska są zapewne wszystkim znane, a samych gości przedstawiać nie trzeba.

Stałym elementem konferencji WallStreet jest projekt Forum Akcjonariat, czyli spotkania z przedstawicielami zaproszonych spółek giełdowych. Myślę, że wielu z nas posiada w portfelu akcje przynajmniej kilku spółek, które pojawią się w tym roku na konferencji, więc z samego tego faktu warto wziąć udział w wydarzeniu. Dla mnie takie spotkania są niezmiennie źródłem wiedzy na temat kondycji posiadanych walorów, a po dynamicznych wzrostach z ostatnich kilkunastu miesięcy taka wiedza może przesądzić o spokojnym trzymaniu lub sprzedaży akcji.

W programie konferencji znalazł się też mój wykład. Opowiem o renesansie dywidend, który obserwujemy w obecnym roku. Jeszcze rok temu wydawało się, że inwestowanie dywidendowe przejdzie w Polsce poważny kryzys, z którego trudno mu będzie się wydźwignąć, a tymczasem widzimy tu niemal hossę, podobną do tej panującej na kursach wielu spółek. Jak to interpretować i jak wpleść takie zdarzenia w nasze długoterminowe strategie inwestycyjne - to powiem w trakcie wykładu.

Udział w konferencji WallStreet jest darmowy. Po zarejestrowaniu się możecie bez przeszkód oglądać wszystkie panele, wykłady i uczestniczyć w debatach. Jednak wydarzenie trwa aż trzy dni, a niejednokrotnie ciekawe wykłady nakładają się w czasie, więc przydatna będzie możliwość późniejszego odtwarzania nagrań z poszczególnych paneli. Tę uzyskacie będąc członkiem Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Jeżeli dotychczas chodził Wam po głowie pomysł przystąpienia do Stowarzyszenia, jest to świetny czas, aby się na to zdecydować. Po pierwsze dlatego, że w jego ramach otrzymujecie pełen dostęp do konferencji z możliwością oglądania wykładów w późniejszym czasie. Po drugie dlatego, że z kodem PRZEDLUZ2021 obowiązuje 25% zniżki na przedłużenie rocznego abonamentu, a po trzecie dlatego, że członkostwo w SII to szereg korzyści przez cały rok.

Można mieć odmienne zdania na temat różnych podmiotów funkcjonujących wokół polskiego rynku kapitałowego, ale Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych to instytucja z ponad 20-letnią historią, która przez cały ten czas aktywnie działa na rzecz interesów inwestorów indywidualnych. Po prostu nie wypada nie być członkiem SII. A jeżeli można zostać członkiem na promocyjnych warunkach i otrzymać dzięki temu sporą paczkę korzyści to zdecydowanie trzeba się na to zdecydować.

Pamiętajcie przy tym o trzech ważnych datach: konferencja odbywa się w dniach 9-11 czerwca, mój wykład odbędzie się 11 czerwca i również do północy 11 czerwca możecie skorzystać z promocji na przedłużenie członkostwa w SII.

Żeby nie zapomnieć, najlepiej od razu zapisać się na konferencję i sprawdzić, co jeszcze możecie otrzymać będąc członkiem SII.