OKI zbliża się wielkimi krokami, czas najwyższy więc opracować strategię, którą wykorzystamy przy okazji tego wydarzenia. Będziemy bowiem mieli kumulację kilku mechanizmów rynkowych, które mogą dać się wykorzystać.
Osobiste Konta Inwestycyjne debiutują z początkiem 2027 roku. Ich konstrukcja jest Wam z pewnością dobrze znana, a jeżeli nie, wszystkie istotne informacje można znaleźć na stronie SII. Osią naszego dzisiejszego zainteresowania nie będzie jednak samo analizowanie OKI, progów opłacalności i atrakcyjności nowego konta względem innych rozwiązań, takich jak IKE i IKZE. Skupimy się na przepływach kapitału, które mogą powstać w związku z wprowadzeniem OKI i postaramy się je wykorzystać.
Poniżej wymieniam kilka elementów, które moim zdaniem są istotne z perspektywy inwestora indywidualnego i które będą determinowały kierunek, w którym zwrócę wzrok.
Brak możliwości transferu aktywów
Konta OKI muszą zostać zasilone gotówką. Nie będzie możliwości przetransferowania posiadanych już przez nas instrumentów finansowych. Trzeba będzie je sprzedać, wypłacić gotówkę z konta maklerskiego, a następnie kupić instrumenty ponownie, niezależnie od tego, czy mówimy o tych samych akcjach, czy o innych.
Można więc zakładać, że inwestorzy posiadający zwykłe rachunki maklerskie (nie IKE i IKZE) będą dokonywali transferu środków poprzez sprzedaż instrumentów finansowych oraz ich kupno już w 2027 roku na koncie OKI. A jakie akcje będą sprzedawali?
Efekt podatkowy na koniec roku
Jak wiemy końcówka roku to optymalizowanie podatków. W związku z tym inwestorzy dokonują często sprzedaży pozycji, na których mają stratę, aby zrekompensować zyski z innych pozycji, a co za tym idzie, obniżyć podstawę opodatkowania.
Zakładam więc, że w połączeniu z przenoszeniem części środków na konta OKI, w końcówce roku bardziej niż w latach poprzednich będzie występował mechanizm wyprzedaży akcji spółek, które w tym roku są na stracie. Oznacza to, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy spółki te będą bardziej dociśnięte podażą, która nie musi wcale wynikać z czynników fundamentalnych, a może być jedynie efektem optymalizacji podatkowej.
Tylko po co kupować takie akcje?
Spółki z mocnym story na 2027 i 2028
W inwestowaniu w akcje nie chodzi o to, żeby kupować spadające papiery, ale żeby zarabiać na wzroście ich ceny. Dlatego też głównym kryterium poszukiwania spółek będzie u mnie perspektywa poprawy wyników w roku 2027 i 2028. W połączeniu z faktem, że będą to raczej walory spadające w 2026 roku, wybór naturalnie padnie na spółki ze scenariuszem turnaround. Takie, które będą dociśnięte podażą w najbliższych dwóch miesiącach, ale które podniosą się w przyszłym roku.
Walory duże, wchodzące do funduszy
Trwa pasywna rewolucja, a napływy do ETFów stanowią już istotną część środków zasilających polską giełdę. Wprowadzenie OKI może jeszcze nasilić tę tendencję, gdyż nowi inwestorzy, zachęceni kampanią marketingową, zapewne w pierwszej kolejności sięgną po ETFy niż po pojedyncze akcje. A że swoją kampanię zrobią również duże grupy bankowe, można spodziewać się zwiększonych napływów również do tradycyjnych funduszy inwestycyjnych.
Ten potencjalny popyt ze strony instytucji finansowych również może sprzyjać "efektowi OKI" w 2027 roku. Należy jednak pamiętać, że fundusze będą kupowały głównie spółki większe i bardziej płynne. Połowa indeksu sWig80 wydaje się dolną granicą tego przedziału, gdyż niżej fundusze zapuszczają się zdecydowanie rzadziej.
BTW, od lat do śledzenia moich portfeli używam myFund. Jeżeli szukasz sprawdzonego miejsca do monitorowania swoich inwestycji to się nie zawiedziesz. Jeżeli zarejestrujesz się z mojego linku afiliacyjnego, otrzymasz 20% zniżki na swój pierwszy abonament.
Jakie spółki pod OKI na 2027?
Powyżej mamy to w zasadzie wymienione, ale zbierzmy raz jeszcze do kupy. Spółki, które obecnie znajdują się w trudniejszej sytuacji, spadające w 2026 roku. Takie, które zostaną przez inwestorów sprzedane w końcówce roku, żeby zoptymalizować podatki i przerzucić środki na OKI. Takie, gdzie w 2027 roku może nastąpić jakaś poprawa wynikowa, która sprawi, że spółka z nielubianej stanie się lubiana, co wpłynie na mnożniki, z jakimi jest notowana. Na tyle duże, żeby w 2027 roku mogły zainteresować się nimi fundusze, ale i na tyle małe, żeby optymalizacja podatkowa realizowana przez inwestorów indywidualnych mogła dociążyć ich kursy w starym roku.
Jak duży jest staw, w jakim można takie spółki łowić? Jest on w zasadzie całkiem wąski. 40 walorów z mWig40 i kolejne 40 z sWig80.
Oczywiście nie jest to lista zamknięta. Można szukać pośród mniejszych spółek, poniżej głównych indeksów, które mogą być jeszcze bardziej dociśnięte podażą w końcówce roku. Ale wówczas trudniej będzie liczyć na popyt ze strony instytucji finansowych w nowym roku.
Ja sam jestem już w trakcie poszukiwań. Pewne walory już trafiły do mojego portfela, gdyż wydaje mi się, że odwrócenie może nastąpić tam nieco wcześniej, po wynikach Q3. Zachęcam do rozglądania się po rynku, gdyż start OKI i potencjalny transfer środków związany z wyprzedażą papierów jest jedynym tego rodzaju wydarzeniem w nadchodzącej przyszłości.
Macie już jakieś spółki na oku?





