czwartek, 27 marca 2014

Zarabianie na giełdzie okiem Humanisty [wywiad]

Niedawno odezwał się do mnie Michał Sankowski, autor bloga 30 lat później. Zaproponował mi, abym odpowiedział na kilka pytań, które dla mnie przygotował. Oczywiście podjąłem wyzwanie, a że nie mogliśmy spotkać się osobiście, zebrałem swoje odpowiedzi w formie nagrania, na wszelki wypadek (w miarę) nadającego się do publikacji. Michał w oparciu o moją wypowiedź skonstruował wpis, w którym skomentował moje spojrzenie na kwestie inwestycyjne.

Myślę, że początkujący inwestorzy mogą w tym wywiadzie znaleźć kilka rzeczy, o których jeszcze nie mówiłem. Pytania zadane przez kogoś innego zawsze stanowią coś nowego niż zagadnienia, które porusza się spontanicznie, pisząc na blogu.

Jeśli chcecie posłuchać nagrania online, zachęcam do skorzystania z opcji YouTube.


Jeśli z kolei pragniecie otrzymać je na wynos, nie ma najmniejszego problemu, wystarczy że skorzystacie z LINKU i zapiszecie je na dysku (mp3). 

Osoby chcące zadać swoje pytania, na które odpowiem w nagraniach, mogą skorzystać z cyklu Zapytaj Humanistę. Z uwagi na fakt, że pytania zadaje się zawsze pod najnowszym wpisem, polecam skorzystanie z tagu, aby sprawdzić, który z nich jest najświeższy.

5 komentarzy:

  1. "Ogrom wiedzy który trzeba sobie przyswoić" - stwierdzenie bardziej niż prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  2. wystarczy że będzie jakakolwiek agresja ze strony Rosji na Ukrainie i w poniedziałek będziemy mieli Sell PKC od góry do dołu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojna moze byc, ale za miesiac lub dwa, i to jest ten czas na zarabianie, ja nie czekam. Wydaje mi sie jednak za Rosja sie opanuje.

      Usuń
  3. Serdecznie dziękuję za materiał. Wiele z niego wyniosłem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy i prostym jezykiem dla mnie jako osoby ktora dopiero zaczyna przygode na gieldzie. Moze to zabrzmi banalnie ale dziekuje ci za ciekawy material jak i za caly blog. Licze ze jeszcze kiedys cos w podobnej formie udostepnisz.
    Ps pomysl z mp3 super. W sam raz na takie dni w pracy jak dzis.

    OdpowiedzUsuń