piątek, 22 lipca 2011

Złota zasada

Jest wiele zasad dotyczących gry na giełdzie. Jedne z nich traktują o ograniczaniu ryzyka, jeszcze inne o wykorzystywaniu różnych jego stanów do zarabiania. Jednak najważniejszą zasadą, będącą raczej idealną wizją funkcjonowania w tym środowisku jest "kupuj tanio, sprzedawaj drogo". Wydawać by się mogło, że to banał i oczywistość, lecz często o tym zapominany w ferworze walki na parkiecie. Bardzo ładnie rozrysował to jakiś czas temu Grzegorz Zalewski, gdy na szkoleniu w Poznaniu na przykładzie kilku świeczek pokazywał, że w pewnym momencie psychika inwestorów indywidualnych (dyskrecjonalnych, nieradzących sobie z emocjami) pęka i decydują się oni zawrzeć transakcję. Po czym okazuje się, że był to właśnie najgorszy moment, górka i czas, w którym należało zagrać w drugą stronę.

Dzisiejszy wpis nie będzie o psychologii, ale o dokonywaniu modyfikacji w strategiach opcyjnych. Gracze stosujący bardziej aktywne zarządzanie strategią starają się wykorzystywać różne stany rynku do poprawy jej parametrów. Niekiedy jednak zapominają o zasadzie "kupuj tanio, sprzedawaj drogo" i wprowadzają modyfikacje w zupełnie przypadkowych momentach.

W przypadku opcji zasada ta musi zostać nieco rozszerzona, gdyż wymaga tego specyfika instrumentu. Dlatego też można ją określić następująco:

- gdy rynek jest wykupiony, kupuj opcje put i wystawiaj opcje call,
- gdy rynek jest wyprzedany, kupuj opcje call i wystawiaj opcje put.

Stosując się do powyższych wskazówek, dodatkowo rozszerzając je o kontrakty terminowe (kupowane w dołkach i sprzedawane na górkach :) ) możemy w znaczący sposób poprawić wyniki naszej strategii. 

W teorii wygląda to bardzo ładnie, lecz warto jest pamiętać o kilku kwestiach. Po pierwsze musimy mieć opracowaną jakąś metodę mierzenia wykupienia i wyprzedania rynku. Zazwyczaj przytacza się tu przykład oscylatora, lecz w silnych trendach należy mieć do niego bardzo ograniczone zaufanie. Można oczywiście dokonywać tego "na oko" lub też mierząc poszczególne długości swingów starać się antycypować docelowe poziomy danego ruchu. Jak najbardziej pasują tu też wsparcia i opory, jako miejsca potencjalnego odwrócenia (zachęcam do przyjrzenia się obronie wsparcia i 50% Fibo na S&P500 w okolicach 1305).

Kolejna sprawa, będąca niejako konsekwencją powyższej, to kierunek dominującego trendu. Zdecydowanie przestrzegam przed zajmowaniem pozycji wbrew trendowi, czyli np. sprzedawania opcji call w trendzie wzrostowym. Rynek pokazał już nie raz, że potrafi przetrzymać wskaźniki wykupienia/wyprzedania w skrajnym położeniu przez dłuższy czas.

Idąc dalej tym tropem, trzeba mieć jakiś plan awaryjny. Albo zamykać część pozycji stop lossami albo przekształcać się tak, żeby ewentualne ryzyko zmniejszać. Jest też możliwość próbowania wariantu delta neutral, o którym będzie jeszcze okazja powiedzieć dwa słowa w przyszłości.

Istotną przewagą opcji, często przeze mnie podkreślaną, jest fakt, iż w przypadku zajmowania krótkich pozycji, odwrócenie nie musi mieć miejsca "tu i teraz". Jeśli sprzedamy opcję, czas działa na naszą korzyść, a dodatkowo mamy pewien bufor bezpieczeństwa w przypadku otrzymanej premii. Dlatego też, jeśli jesteśmy przekonani że dany poziom powinien się obronić, możemy sprzedać niedaleką opcję nie obawiając się kosztownego wypadania na drobnych przebiciach testujących wsparcie/opór.

Stosując się do zasady "kupuj tanio, sprzedawaj drogo", jesteśmy w stanie znacząco poprawić nasze wyniki inwestycyjne. Im dłużej utrzymujemy naszą strategię, tym więcej swingów jesteśmy w stanie wykorzystać do przekształceń, a co za tym idzie, nasz profil wypłaty może się nieustannie podnosić. W przypadku strategii netto długich lub zrównoważonych (straddle, butterfly etc.) daje nam to szansę na przeniesienie całego profilu wypłaty w obszar zyskowności (na strategii nie możemy stracić), natomiast przy strategiach netto krótkich (short straddle etc.) nasze pole zysku (przedział wartości instrumentu bazowego) może się znacząco rozszerzyć.

Polecam przejrzenie wykresów cen opcji (call i put) i porównanie ich z ekstremami swingowymi na wykresie instrumentu bazowego.

5 komentarzy:

  1. "kupuj tanio, sprzedawaj drogo" - to złota zasada nowicjuszy ;) prawdziwym złotem jest zupełnie inna: "kupuj drogo, sprzedawaj jeszcze drożej"

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogadaj o tym prawdziwym złocie z ludźmi, którzy kupowali w pierwszej połowie 2007 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Złota zasada odnośnie tego:
    - gdy rynek jest wykupiony, kupuj opcje put i wystawiaj opcje call,
    - gdy rynek jest wyprzedany, kupuj opcje call i wystawiaj opcje put.

    Nigdy nie bądź wystawcą opcji!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A coś więcej? Ciekaw jestem Twojego zdania, poza tym czytelnicy również skorzystają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,

    To co napisałem odnośnie złotej zasady:

    "Nigdy nie bądź wystawcą opcji," ma się do spekulacji a nie zabezpieczeń pozycji.
    Głównie mam tu na myśli możliwości poniesienia strat. W najgorszym wypadku tracimy to co włożyliśmy natomiast podczas wystawiania jest możliwość poniesienia nieograniczonej straty.
    Nie ograniczonej gdyż w przypadku błędnego określenia kierunku osoba która kupiła opcję i na niej zarabia nie musi zamykać pozycji i trzymać ją nawet do wygaśnięcia.
    Polecam J. Hull - Kontrakty terminowe i opcje.

    Pozdrawiam,

    Anonim

    OdpowiedzUsuń