poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Mini Market Wizards

Kilka miesięcy w jednym z wpisów podzieliłem się trzema elementami, które w mojej ocenie pozwalają mi lepiej inwestować na rynku. Tym razem sądzę, że nadszedł czas na kolejne trzy rady, które są dla mnie niezmiernie ważne.

Uświadomienie sobie ich zajęło mi całkiem dużo czasu i oczywiście było konsekwencją ponoszonych na rynku porażek. Jako człowiek myślący starałem się znaleźć błędy, które popełniam oraz wyrobić w sobie prawidłowe nawyki, które konsekwentnie stosowane pozwolą na odniesienie długofalowego sukcesu. Przedstawione poniżej trzy rady są ze sobą powiązane, dzięki czemu można je potraktować jako części jednej całości.

Tytuł wpisu pochodzi oczywiście od książek powstałych w rezultacie rozmów z inwestorami, którzy odnieśli na rynku sukcesy. Ich dobre rady oraz recepty na zarabianie w znacznym stopniu pomogły mi w zmianie podejścia do rynku, dzięki czemu poprawie uległy również moje wyniki. Każdego, kto jeszcze nie miał okazji przeczytać Market Wizards, odsyłam do recenzji.



czwartek, 14 sierpnia 2014

A tymczasem trzy lata temu...

Pamiętacie, co działo się w sierpniu 2011 roku? Wykres obrazujący Wig20 w tamtym okresie wisi zalaminowany nad biurkiem przy którym inwestuję i bloguję i każdego dnia przypomina mi o czarnych łabędziach i innych gwałtownych i niespodziewanych wydarzeniach, które miały miejsce trzy lata temu.


Już w ciągu pierwszych 10 dni sierpnia zakres ruchów od maksimum do minimum przekroczył 600 punktów indeksowych, a później cofnął się w górę o kolejne 300. Taka fala zmienności nie była wcześniej sygnalizowana w żaden sposób przez rynek. Co się więc stało?

Jak zapewne część z czytelników pamięta, problemy kryzysu nie skończyły się na początku 2009 roku, kiedy to indeksy giełdowe zaliczyły dno, ale ciągnęły się jeszcze przez dłuższy czas. Problemy banków i instytucji finansowych, a w końcu problemy USA z podniesieniem limitu długu i obniżeniem ratingu do AA+.

W rezultacie powstał bardzo silny ruch spadkowy, któremu towarzyszył znaczący wzrost zmienności rynkowej. Warto jest jednak spojrzeć na atmosferę, jaka panowała w tym czasie. Bardzo dobrze oddaje to zamieszczona na Wyborcza.biz relacja z przebiegu jednej z giełdowych sesji, tej o największej rozpiętości. Podczas gdy rano było tak:


po lunchu już tak...

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Jak rozpoznać odwrócenie trendu?

Wig20 oscyluje w okolicach 2300 pkt, gdzie według wielu znajduje się bardzo istotne wsparcie. Indeks WIG zamknął się w zeszłym tygodniu poniżej 50 000 punktów i wszyscy zastanawiają się, co będzie dalej.

Oba te poziomy uznawane są przez wsparcia, które stanowią podstawę dla trwającego trendu bocznego. Wobec istotnych obaw o jego dalszy ciąg, często zadawane jest pytanie o przejście do trendu spadkowego. Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja na indeksie szerokiego rynku, który przeszedł z ruchu wzrostowego do ruchu bocznego i jest ryzyko, że podzieli los spółek, które zachowały się w podobny sposób.

Warto jest więc przyjrzeć się kryteriom, według których możemy ocenić, czy trend uległ już zmianie, czy też ciągle pozostajemy w fazie dotychczasowego ruchu cenowego.

Po co oceniamy trend?


Jest to podstawowe pytanie, które musimy sobie zadać. Główna odpowiedź najczęściej dotyczy inwestowania zgodnie z kierunkiem dominującego trendu, w myśl zasady, że trend jest przyjacielem inwestora. Jeśli trend jest wzrostowy lub boczny, nie powinniśmy obawiać się rynku akcji. Gorzej, jeśli trend zmienia się na spadkowy. Trzymając się opisanej wyżej zasady, powinniśmy odejść z rynku akcji w sytuacji, gdy panująca tendencja nam nie sprzyja. 

Wielu inwestorów handluje tylko akcjami, więc odejście z tego rynku jest równoznaczne odejściu od inwestowania. Na jak długo? Czasami na miesiące, a niekiedy na rok, dwa lub nawet więcej. Nie chcemy odpuszczać i rezygnować z zawierania transakcji, więc jest to jedna z częściej łamanych zasad. Jednak konsekwentne trzymanie się jej może w znaczący sposób poprawić stan naszego portfela. Jeśli rynek spada o 30% rocznie, pozostanie poza nim może być najlepszym rozwiązaniem, jeśli nie korzystamy z instrumentów pochodnych.


Drugie znaczenie dla oceny trendu, będące konsekwencją opisanej powyżej zasady, ma znaczenie w systemach mechanicznych. Zawierają one bardzo często filtr trendu, którego zadaniem jest decydowanie o kierunku zagrań i dopuszczanie transakcji tylko zgodnych z ogólną tendencją. W tej sytuacji do oceny trendu wykorzystywane jest najczęściej jakieś narzędzie spośród oferowanych przez analizę techniczną, posiadające dokładnie określone parametry swojego działania. Taki wskaźnik nie ma wątpliwości co do panującej tendencji, zawsze określa, czy można inwestować i ewentualnie w którym kierunku.