wtorek, 21 kwietnia 2015

Monitorowanie swojego portfela - w excelu czy online? [5 kryteriów]

Każdy inwestor powinien śledzić wyniki swoich działań na rynkach finansowych. Z jednej strony dla własnej wygody, a z drugiej dla zbierania dokładnych informacji na temat aktualnej wartości portfela, zyskowności dokonywanych transakcji oraz mierzenia szczegółowych wyników inwestowania.

Chcąc rozpocząć takie monitorowanie trzeba sprawę dobrze przemyśleć. Głównie dlatego, że dobre i dające się analizować wyniki zbieramy najczęściej miesiącami i latami, więc najlepiej jest od początku zbierać je w miejscu, które się do tego najlepiej nadaje. Również dlatego, że późniejszy transfer danych może być znacznie utrudniony, gdyż stary i nowy system będą zapewne wzajemnie niekompatybilne. Utracimy więc dotychczasowe dane lub będziemy zmuszeni analizować je oddzielnie.

Druga ważna cecha, na którą musimy zwrócić uwagę to zakres zbieranych danych oraz sposób ich przetwarzania. Jednym inwestorom wystarczy zysk lub strata z danej otwartej transakcji oraz aktualna wartość portfela, ale inni będą wymagali zdecydowanie więcej. Serwisy oferujące możliwość prowadzenia swojego portfela zazwyczaj dają użytkownikom różnorodne narzędzia do analizowania nie tylko stóp zwrotu z bieżących pozycji, ale również historycznych transakcji pod wieloma kątami, chociażby zysku lub straty wygenerowanej dla portfela.

Po trzecie wreszcie, trzeba sobie powiedzieć, że nie zawsze będziemy korzystali z zewnętrznego serwisu lub excela. Niektóre platformy tradingowe, zwłaszcza forexowe, nie tylko zapisują wyniki naszych transakcji, ale również pozwalają je analizować. Dzieje się tak w sytuacji, gdy handlujemy właśnie za pomocą platformy posiadającej dostęp do wszystkich parametrów naszych transakcji i portfela. Łącząc to z faktem, że na rynku forex zawiera się zazwyczaj wiele transakcji, ręczne kopiowanie ich do jakiegokolwiek narzędzia byłoby zbyt kłopotliwe.

Porównajmy więc obie główne opcje: program online oraz excela.

źródło: traders.com


Narzędzie online


Dostępność/odpłatność - część serwisów oferujących możliwość prowadzenia wirtualnego portfela nie wymaga wykupienia żadnego abonamentu. Wystarczy założenie konta i korzystanie z serwisu w ten właśnie sposób. Jest jednak znaczna część, które oferują możliwość prowadzenia portfela w ramach wykupionego abonamentu. W niektórych płacimy tylko za portfel, ale w innych jest on zaledwie częścią pakietu usług i narzędzi, które są oferowane. Do inwestora należy decyzja, czy potrzebuje szerokiej oferty wspomagającej inwestowanie, czy tylko portfela i czy gotów jest za nie zapłacić.

Profesjonalizm - jeśli ktoś zdecydował się udostępnić narzędzie służące zarządzaniu portfelem, jak również decyduje się brać za to pieniądze, musi być przekonany, że praca ta została dobrze wykonana. Dlatego też my jako inwestorzy nie musimy znać się na poszczególnych formułach wykorzystywanych do budowania zestawień, wskaźników i stóp zwrotu. My musimy jedynie umieć z tego korzystać. Zdejmowany jest w ten sposób z naszych barków ciężar kodowania, tworzenia wzorów i przeliczania wszystkiego milion razy żeby sprawdzić, czy całość działa prawidłowo.

Elastyczność - z gotowego portfela możemy korzystać tylko w takim zakresie, jaki przewidzieli jego twórcy. Nie jesteśmy w stanie wprowadzić jakichkolwiek zmian wykraczających poza to, co dla nas przewidziano. Dlatego też tak ważna jest decyzja o wyborze serwisu, w którym będziemy prowadzili nasz portfel. Jeśli liczba funkcjonalności nie jest wielka, możemy z czasem mieć problem, jeśli zdecydujemy się na bardziej złożone strategie lub będziemy chcieli uzyskać zestawienie o niestandardowym charakterze.

Mobilność - transakcji dokonujemy w różnych miejscach. Najczęściej oczywiście z domowego lub służbowego komputera, ale coraz częściej są to transakcje mobilne. Pojawia się więc pytanie o możliwość korzystania z naszego portfela za pośrednictwem telefonu lub tabletu. Niektóre z dostępnych rozwiązań posiadają taką opcję, ale najczęściej będziemy jednak skazani na wprowadzenie danych po powrocie do domu.

Wygoda użytkowania - są narzędzia bardziej i mniej toporne. Niektóre wyglądają ładnie, ale niewiele potrafią, inne koncentrują się na funkcjonalności, zapominając o użytkowniku. Nie mam tu na myśli ładnej grafiki, ale przede wszystkim czytelność, przejrzystość oraz ewentualnie opcje pomocy, wspomagające początkującego użytkownika serwisu we wprowadzaniu pierwszych transakcji i uzyskiwaniu pierwszych zestawień. Z tym jak zwykle bywa różnie.

Arkusz w excelu


Dostępność/odpłatność - excel jest to opcja zdecydowanie najtańsza i najbardziej dostępna. Jeśli nie korzystamy konkretnie z excela, z pewnością posiadamy inne otwarte oprogramowanie, które posiada odpowiednik arkusza kalkulacyjnego. Dzięki temu jesteśmy w stanie prowadzić nasz portfel nawet bez konieczności płacenia adresem mailowym.

Profesjonalizm - o ile w przypadku serwisów internetowych opieramy się na formułach tworzonych przez ludzi, którzy (w założeniu) się na tym znają, o tyle podczas pisania własnego arkusza, musimy opierać się na posiadanych przez siebie w tym zakresie umiejętnościach. Każdy błąd rachunkowy, każda niepoprawnie wpisana formuła wróci do nas w postaci nieprawidłowych wyników generowanych przez narzędzie. Te ograniczenia programistyczne są więc dla nas barierą, która wyznacza zakres, w jakim będziemy mogli monitorować portfel. I być może okaże się, że policzymy jedynie najprostsze stopy zwrotu.

Elastyczność - w excelu można zapisać praktycznie wszystko, a już zdecydowanie w tematyce matematyki finansowej. Dlatego jeśli posiadamy odpowiednią wiedzę i potrafimy prawidłowo wszystko zapisać, elastyczność tego narzędzia jest bardzo wielka. Ma to szczególne znaczenie dla inwestorów korzystających nie tylko z akcji lub kontraktów, które są względnie proste, ale chociażby z obligacji czy też opcji. Tak rozbudowany portfel trudno będzie zmieścić w raczej standardowych ramach dostępnych w internecie kalkulatorów. Narzędzie do jego monitorowania musimy napisać sobie sami.

Mobilność - excel najczęściej nie jest mobilny. Noszenie ze sobą arkusza na telefonie lub tablecie a następnie uzgadnianie go z wersją znajdującą się na komputerze byłoby zbyt męczące. Pewnym rozwiązaniem może być dokument w chmurze, który modyfikujemy z kilku różnych urządzeń. Tutaj z pewnością wiele zależy od preferencji. Ja osobiście na arkuszach kalkulacyjnych pracuję tylko z ekranów przekraczających 17 cali.

Wygoda użytkowania - samodzielnie stworzony arkusz oznacza, że znamy go od podszewki. Nie tylko sposób jego obsługi, ale również formuły ukryte w poszczególnych komórkach. Co więcej, tworzyliśmy ten arkusz samodzielnie, często przez wiele tygodni, a więc nie ma na świecie osoby potrafiącej go obsługiwać sprawniej od nas. Pod tym względem samodzielne narzędzie nie ma sobie równych.

Podsumowanie


Każde z proponowanych rozwiązań posiada plusy dodatnie i ujemne. Dlatego nie będę przesądzał, które z nich jest lepsze, gdyż jednym inwestorom bardziej przypadnie do gustu wygoda wiążąca się z gotowymi rozwiązaniami, podczas gdy inni będą potrzebowali narzędzia skrojonego indywidualnie pod ich potrzeby. Jedno w każdym razie jest pewne, trzeba monitorować wyniki swojego portfela.

15 komentarzy:

  1. Fajny wpis ale dla mnie przydałby się konkretny opis dostępnych serwisów oraz ich możliwości. Wiem, że byłoby to bardziej pracochłonne ale może te serwisy też byłyby zainteresowane rozreklamowaniem swojej oferty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki wpis w planach, cierpliwości :)

      Usuń
    2. Witam, i jak tam idą prace nad wyszukaniem i porównaniem dostępnych serwisów i narzędzi do analiz inwestycji? Z niecierpliwością czekam na ten artykuł :)

      Usuń
    3. Musiałbym do tego przysiąść, bo obecnie opieram się tylko na excelu :)

      Usuń
  2. Popieram. Również chętnie poznałbym różne dostępne (realne) opcje. Btw swego czasu zapowiedziałeś testy platform do analizy danych. Miał być Amibroker. Póki co był tylko PowerTrader

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, żeby w poniedziałek ukazał się Amibroker :) W planach jest długi cykl, ale jak zwykle czasu brakuje.

      Usuń
  3. ja korzystam z biznesradar - polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. "Fajny wpis ale dla mnie przydałby się konkretny opis dostępnych serwisów oraz ich możliwości." - też popieram, chętnie bym taki opis przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Narzędzie online - główny minus - w każdym momencie może zniknąć z rynku albo podwyższyć abonament...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jeśli już wprowadzamy tam dane to uzależniamy się na miesiące lub lata.

      Usuń
  6. Witam poszukuję programu /serwisu w którym można prowadzić różne portfele (np. na emeryturę, na oszczędności dla dzieci) zawierające nie tylko akcje ale także ETFy, fundusze inwestycyjne (dostępne w mbank, bossa), lokaty z różnych banków itp. Wymagane także jest przechowywanie historii transakcji z różnych źródeł (mbank, bossa, ING ike plus) aby można było porównywać stopy zwrotu portfeli z różnych okresów. Biznesradar faktycznie bardzo fajny portal niestety w funduszach brak konwersji, brak notowań funduszy z różnych kategorii (z obniżoną opłatą za zarządzanie w ramach IKE). I najbardziej brakuje możliwości analiz swoich inwestycji w różnych okresach. Jak na razie korzystam z excela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, o czym pisałem. Im bardziej rozbudowanego narzędzia potrzebujemy tym mniejsze szanse, że znajdziemy takie w internecie. Najczęściej kończy się właśnie na tworzeniu własnego arkusza.

      Usuń
    2. Kilka miesięcy temu zrobiłem przegląd dostępnych narzędzi w internecie (online).
      Wypisałem sobie kilkanaście kryteriów, które dla mnie były istotne. Przetestowałem następujące narzędzia: myfund.pl, bizbesradar, portfel money.pl, portfel bankier.pl.

      Mój werdykt padł na myfund.pl i ostatecznie z niego korzystam.

      Radek gdybyś chciał to mogę podesłać Ci arkusz z moją subiektywną oceną - może byłby to dobry wkład na początek do artykułu o takich narzędziach?

      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Witaj, bardzo podoba mi się Twój blog, dlatego dodałem Cię do mojej listy blogów pod adresem
    trendykatalog.pl
    Zajrzyj jeżeli masz ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam,

    Świetny artykuł.... Jeżeli szukacie narzędzia do zarządzania inwestycjami, które ma najwięcej opcji i najlepiej "symuluje" rzeczywistość (np. takie zdarzenia jak konwersje TFI, dodanie PP, splity akcji, kupno nieruchomości, wzięcie kredytu na inwestycje, inwestycje w dzieła sztuki itp.) to polecam serwis myfund.pl

    P.S. popieram poprzednie wypowiedzi, które sugerują porównanie narzędzi tego typu dostępne na polskim rynku...

    OdpowiedzUsuń