sobota, 5 czerwca 2010

Ankieta - podsumowanie

Upłynął czas ankiety, oddano 43 głosy, więc można już wyciągnąć kilka wniosków.

Najpopularniejsze okazały się odpowiedzi dotyczące technik inwestycyjnych oraz analizy technicznej. W sumie mnie ten wynik nie zdziwił, oczekiwałem, że znajdą się w czołówce. Co do AT to z pewnością jej nie zabraknie, gdyż to jest typ analizy, który stosuję, więc praktycznie przewija się ona w każdym wpisie. Co do setupów to staram się je uwzględniać, ale w ramach większych projektów, więc nie wiem, czy będę opisywał poszczególne techniki. Niemniej postaram się.

Zarządzanie kapitałem było kolejnym wynikiem w ankiecie. Planuję poświęcić temu zagadnieniu kilka postów, ale jeszcze nie w najbliższej przyszłości. Wynika to z faktu, że podstawowe zasady MM są powszechnie znane, natomiast te bardziej zaawansowane są wykorzystywane przy systemach mechanicznych, więc jeśli ktoś już taki system buduje to sam opracowuje ten aspekt. Niemniej poruszę podstawowe zasady oraz postaram się pokazać, dlaczego jest to takie ważne.

Początki gry na giełdzie to rzecz istotna z punktu widzenia każdego, kto spotyka się z rynkiem po raz pierwszy. Staram się pisać tego bloga dla osób, które mają już jakieś pojęcie w zakresie tradingu, niemniej mam gdzieś na końcu głowy cykl wpisów dotyczący problemu "jak zacząć". Bardziej będzie to sprowadzanie na ziemię i pokazywanie, że sprawy nie są tak banalne, jak to się może wydawać, ale wrzucę też kilka podstawowych wyliczeń dotyczących np. kapitału potrzebnego na start etc.

Systemy mechaniczne to rzecz, którą się niegdyś bardzo mocno interesowałem. Przeprowadziłem masę testów, swoje wnioski wyciągnąłem, znam zalety i wady tego podejścia. Postaram się napisać kilka impresji na ten temat, ale raczej nie w najbliższym czasie.

Bardzo zasmuciły mnie dwa ostatnie wyniki - stopy oraz literatura giełdowa. Wielu praktyków wskazuje, że stawianie stopów to najważniejsza sprawa, która przesądza o zyskowności naszego tradingu. Nie wiem, czy głosujący są już tak świetni w wychodzeniu z rynku, że nie potrzebują więcej zgłębiać tego typu tekstów, czy też nie mają pojęcia, że to moment zamknięcia pozycji jest najważniejszy. W najbliższych dniach zamierzam rozpocząć cykl kilku - kilkunastu postów dotyczących wychodzenia z pozycji oraz technik stawiania stopów i mam nadzieję, że uda mi się pokazać, jak fundamentalna to kwestia.

I w końcu książki... Półtora roku na jednym z wortali giełdowych przekonało mnie, że nie ma co liczyć na entuzjazm ludzi w czytaniu książek. Najczęściej jest to wysiłek, którego początkujący gracz giełdowy nie zamierza podejmować. Moim zdaniem błędnie, gdyż książka jest to często przekaz doświadczenia i uwag osoby, której na rynku się powiodło. Możemy nie tylko poznać techniki, które doprowadziły do znaczących nieraz fortun, ale też aspekty psychologiczne oraz problemy, które autorzy napotykali na swej drodze. Skoro nie chcesz czytać książek, czemu czytasz mojego bloga? Przecież to prawie to samo...

Zatem będę dalej wrzucał recenzje. Tym bardziej, że te oczywiste pozycje już w zasadzie opisałem, czas podnieść poprzeczkę i przenieść się na literaturę anglojęzyczną, która u nas jest znana w bardzo ograniczonym zakresie. Czasem ktoś nie wie, czy warto wydać 200$ na książkę giełdową. Mam nadzieję, że moje wpisy ułatwią podobne decyzje.

To tyle w kwestii podsumowania ankiety. Będzie ona dostępna jeszcze przez dzień lub dwa, więc jeśli ktoś ma ochotę skomentować wyniki lub moje powyższe uwagi to zapraszam do dyskusji pod wpisem.

4 komentarze:

  1. Kiedy ja dałem u siebie ankietę o czym mam pisać też bardzo mało osób napisało że chciałoby recenzję książek.

    A przecież słowo pisane wydane w formie książki w wielu przypadkach jest najbardziej wartościowym źródłem informacji. Tym bardziej że dzisiaj zdarzają się publikacje które robią więcej szkody niż pożytku, a wszystko z powodu pościgu za zyskiem wydawnictw krzaków.

    Dlatego postuluję by jednak recenzję książek się pojawiały.

    Stopy rzecz ważna i tak niski wynik może sugerować że ludzie nie mają pojęcia o zleceniach stop i jak w najbardziej efektywny sposób wychodzić z rynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,

    Topola, to chyba jestem wyjatkiem ;) W maju przeczytalem AT Murphy`ego, zaraz potem Roberta Allena "Jak pomnozyc zrodla swoich dochodow" (srednia pozycja, interesujaca dla mnie do 200 strony, niemniej jednak nie zaluje pieniedzy, kilka pomyslow zaszczepil)-to tylko z tematu inwestowanie. Aktualnie czytam Van Tharpa "Bezpieczne strategie inwestycyjne", w drodze "Inwestor jednosesyjny" Bernsteina, "Zawod inwestor gieldowy" Eldera i "Mistrzowie rynkow finansowych" Schwagera. Jak to skoncze, mam kilka pozycji do kupienia juz w planach ;)

    A co do gry na gieldzie, to nie jestem totalnym noobem, chociaz wiedze uzupelniam dopiero teraz. Nie jestem traderem, tylko inwestorem, podazajacym za trendem. Literatura jednak, jak wspomniales, daje doswiadczenie innych ludzi. Nie trzeba (przynajmniej czesciowo) uczyc sie hard way ;). Poza tym caly czas dowiaduje sie nowych rzeczy i poznaje nowe mozliwosci. Warto czytac IMHO i uczyc sie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mówię, że nikt książek nie czyta :) Ale odnoszę wrażenie, że jest to bardzo niepopularna droga. Nie będę już wchodził w problemu z czytelnictwem w szerszym rozumieniu.

    W zapasie mam recenzje jeszcze kilkunastu książek, które przydarzyło mi się przeczytać, więc będzie czym się dzielić i co polecać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do książek to myślę że jak się uczysz to masz poważne zamiary wobec giełdy ja tak zaczołem i teraz wiem że prawię nic w nich nie było poza Zawód inwestor giełdowy i VIC I a gra z poradnika spekulanta giełdowego wdaje mi się sposobem na wykrwawienie ale nie wiem jak dla akcji.

    Czytać warto może to pomuc w stworzeniu strategi

    OdpowiedzUsuń