poniedziałek, 9 grudnia 2019

Śladami Warrena Buffetta - recenzja

Książek dotyczących Warrena Buffetta opisujących jego podejście inwestycyjne ukazało się już wiele. Jednak po raz pierwszy mamy pozycję, która w unikalny sposób łączy wątki biograficzne, podejście inwestycyjne oraz stanowi relację z wielkiego wydarzenia, jakim jest coroczne walne zgromadzenie akcjonariuszy Berkshire Hathaway w Omaha. Trzeba po nią sięgnąć!

Tego w polskim środowisku giełdowym jeszcze nie było. Dwóch inwestorów-blogerów wsiadło w samolot i poleciało do Nebraski na walne zgromadzenie spółki, którą kojarzy niemal każdy interesujący się tematyką inwestycji. Od tego czasu dzielą się zdobytą wiedzą i doświadczeniami, zmieniając polską społeczność giełdową, czego mamy już bardzo praktyczne przykłady.


Przemysław Gerschmann i Tomasz Jaroszek, bo o nich mowa, zrealizowali podróż, o której nawet nie myśli przeciętny polski inwestor, gdyż zwyczajnie wydaje się ona być poza zasięgiem. Wielu akcjonariuszy nie uczestniczyło nigdy w walnym zgromadzeniu spółki notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych, nie mówiąc już o spółkach europejskich. Jednym z owoców tej podróży jest właśnie książka pt. Śladami Warrena Buffetta.

Miałem okazję przeczytać już kilka pozycji dotyczących Wyroczni z Omaha, jednak żadna w tak prosty sposób nie połączyła kilku dwóch rzeczy potrzebnych każdemu inwestorowi: wiedzy oraz inspiracji aby tę wiedzę wdrażać w życie.

Publikacja ma formę opowieści, której rdzeniem jest podróż obu autorów na trwające kilka dni walne zgromadzenie akcjonariuszy Berkshire Hathaway, które miało miejsce w 2018 roku. Ujęcie przebiegu wydarzeń z perspektywy kogoś, kto uczestniczy tym wydarzeniu po raz pierwszy pozwala dostrzec skalę różnicy pomiędzy przebiegiem walnych zgromadzeń w Polsce, a tym "jak to robią w USA". Nie ukrywam, że właśnie praktyczne aspekty tego wydarzenia przykuły moją uwagę najbardziej.

Drugim, równie istotnym wątkiem jest biografia Warrena Buffetta i opowieść o tym, jak doszedł on do pozycji, w której się dziś znajduje. Warto wspomnieć, że jest on jedynym z czołówki najbogatszych ludzi na świecie, który doszedł do swojej fortuny zaczynając niemal od zera i rozwijając się poprzez działalność inwestycyjną. Wszyscy pozostali dużą część majątków odziedziczyli lub pomnażali je poprzez biznes.

Tym, co jest moim zdaniem szczególnie ważne jest nie tylko proces inwestycyjny Warrena, ale jego osobowość oraz podejście do pieniędzy. Skromny styl życia oraz umiejętność generowania gotówki już od najmłodszych lat przekładały się na jego rosnące środki finansowe. Jest to wzór, który możemy naśladować w każdej chwili, zaczynając tu i teraz. Brak wysokich nadwyżek gotówki nie jest wymówką. W ciągu całego dorosłego życia przez nasze ręce, poprzez zarobki i wydatki, przetacza się niemała fortuna. Wystarczy jedynie nieco inaczej pokierować tym strumieniem pieniędzy, aby nasz majątek zaczął się istotnie powiększać.

Trzeci wątek mocno akcentowany w książce to metody inwestycyjne Warrena Buffetta oraz ich ewolucja w miarę upływu czasu. Autorzy przytaczają poszczególne transakcje inwestycyjne, zarówno te udane (zdecydowana większość), jak i mniej udane, uzasadniając na gruncie doświadczeń i podejścia Warrena, dlaczego przebiegły one tak a nie inaczej. Szczególnie wybija się tu przywiązanie inwestora z Omaha do przepływów gotówkowych w postaci otrzymywanych dywidend. Buffett znany jest z tego, że unika inwestowania w start-upy, koncentrując się na bardziej stabilnych biznesach. Jak widać po wynikach, do dziś wychodzi na tym bardzo dobrze.

Po lekturze każdej książki z obszaru inwestycji zadaję sobie pytanie, co można zrobić ze zdobytą wiedzą i inspiracją. Jak je zagospodarować, aby skończona chwilę wcześniej lektura nie zamieniła się w pusty tytuł, który skreślamy z naszej listy. Przemek i Tomek w tym wypadku mnie wyręczyli, publikując na końcu książki praktyczny rozdział z zestawem wskazówek, co można zrobić, aby wprowadzić zdobytą wiedzę w życie. Pozwala on świetnie podsumować publikację oraz zrewidować swoje spojrzenie na wiele spraw.

Myślę, że po publikację powinien sięgnąć nie tylko każdy inwestor, ale również każda osoba interesująca się finansami i pomnażaniem majątku. Zawiera ona wiele praktycznej wiedzy i inspiracji do rozwijania się na rynku kapitałowym.

Jeżeli jeszcze jej nie macie lub chcecie sprawić prezent swoim bliskim, publikację znajdziecie na stronie https://sladamibuffetta.pl/ksiazka/.

Zarówno sama książka, jak i dalsze działania jej autorów pokazują, jak wiele może zmienić jedna wizyta w Omaha. Jako osoba od lat obecna w środowisku inwestorskim dostrzegam coraz więcej owoców pracy, którą wykonują Tomek i Przemek. Walne zgromadzenia spółek stają się nie tylko krótkim spotkaniem zarządu z akcjonariuszami, ale obrastają w wydarzenia towarzyszące i przekształcają się niekiedy w prawdziwe dni inwestora. Spółki zaczynają dostrzegać, że akcjonariusze mogą być również klientami, a klienci akcjonariuszami i oferują programy zniżkowe na swoje produkty i usługi dla posiadaczy akcji. Również na dorocznej konferencji WallStreet organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych pojawiły się koszulki, które na wzór amerykański, były sprzedawane a nie oferowane za darmo. Sam nabyłem dwie sztuki, co pokazuje, że spotkania ze społecznością inwestorów można zamienić w istotny element strategii biznesowej.

Jestem pewien, że owoce podróży dwóch inwestorów na walne zgromadzenie Berkshire Hathaway będą jeszcze przez długi czas zmieniały nasz rynek kapitałowy. Jeżeli chcecie uczestniczyć w tej historii i zdecydowanie warto zacząć od siebie i zainspirować się książką Śladami Warrena Buffetta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz