poniedziałek, 15 grudnia 2014

Prowadzenie notatek pozwala rozwinąć skrzydła

W jednej z książek, które czytałem w młodości, bodajże był to Szatan z siódmej klasy, jeden z głównych bohaterów posiadał silne zacięcie matematyczne. Żeby nie umknął mu żaden pomysł, na który mógłby wpaść w ciągu dnia, zawsze nosił przy sobie kawałek kredy, którą mógł na dowolnej powierzchni zapisać pomysł w formie notatki i w ten właśnie sposób go utrwalić.

Uciekające pomysły


Codziennie stajemy przed tego typu problemami. Wpadamy na jakiś fajny pomysł i chcemy go wdrożyć w życie, ale nie mamy pod ręką niczego, aby go zapisać. Dochodzimy do wniosku, że będziemy pamiętali, przecież głowa nie jest dziurawa. Oczywiście z takimi pomysłami najczęściej bywa jak o poranku ze snami - po otwarciu oczu jeszcze je pamiętamy, ale już przy śniadaniu trudno jest nam je sobie przypomnieć. Najczęściej przepadają na zawsze.

Problem zapominania ciekawych pomysłów dotyczy w szczególności ludzi kreatywnych. Tworzą oni nowe idee i rozwiązania, więc jest szczególnie ważne, aby byli oni w stanie zarządzać swoimi pomysłami bez tracenia ich już na starcie. 

Przykładem mogę być ja sam. Jak wiecie, piszę dwa blogi, co wymaga dość dużych pokładów kreatywności. W rezultacie praktycznie bez przerwy gdzieś z tyłu głowy biegają mi różne myśli związane z blogowaniem i powraca pytanie, czym mógłbym w nadchodzącym tygodniu uraczyć moich czytelników. Dlatego z mojej perspektywy niezmiernie ważne jest, żeby w każdej chwili mieć możliwość zanotowania myśli, która być może przekuje się w ciekawy pomysł na wpis.

Dotyczy to oczywiście nie tylko samych wpisów. Rozwijanie blogów wiąże się z koniecznością opanowania umiejętności z wielu dziedzin i ciągłego poszukiwania nowych kierunków, To wszystko również przekłada się na rozmaite myśli, które trzeba gdzieś gromadzić i zapisywać.

I w końcu trzeba powiedzieć o inwestowaniu, które również jest pracą kreatywną. Oczywiście można grać systemem mechanicznym, gdzie pozostaje nam tylko składanie zleceń, ale przecież system sam się nie tworzy. Trzeba obserwować rynek, czytać, analizować i następnie próbować syntetyzować zgromadzoną w ten sposób wiedzę w coś będącego nową jakością, dzięki czemu zaczniemy na giełdzie zarabiać.

źródło: performing-musician.com

Tworzenie działającego systemu


Stworzenie sprawnego systemu do notowania nie opiera się na zwykłym notesie. Żeby nasze starania miały sens, musimy się zastanowić, po co mamy prowadzić notatki. Nie chodzi przecież o zapisywanie dla samego zapisywania. Bardzo dużą rolę pełni również sposób dalszej obróbki zgromadzonych danych. To, czy do nich wracamy, kiedy do nich wracamy i jak przetwarzamy dalej, żeby stworzyć z nich coś więcej.

Podstawowym problemem, z którym możemy się spotkać jest właśnie zapominanie o notatkach i gubienie ich. Zadbaliśmy o to, żeby pomysł zapisać, ale sama notatka już uleciała, Coś jak kartki w notesie, które przewracamy w miarę upływu dni. Trzeba opracować system wertowania wcześniejszych notatek i dalszego ich syntetyzowania i rozwijania.

Jak można rozwinąć jakąś myśl? Myślicie, że tworzenie wpisu na bloga opiera się na zwykłym "siadam i piszę"? Nic bardziej mylnego. Owszem, czasem zdarza się i tak, ale najczęściej wybieram jakiś temat i zastanawiam się, w jaki sposób można wypełnić go treścią, obudować przykładami i przekazać w sposób, który może zainteresować czytelników. Czasami wymaga to nawet stworzenia konspektu. 

Niekiedy zdarzają się trudniejsze przypadki. Weźmy chociażby newsletter, który będę w najbliższym czasie wprowadzał na bloga Opcje na akcje, a za jakiś czas być może i tutaj. Zapisanie jednego słowa w kalendarzu to pikuś. Ale później musimy rozwinąć je w cały szereg planowanych działań, które pod koniec długiego procesu złożą się na efekt końcowy. Zaczynając od wybrania dostawcy usług, przez całą warstwę techniczno-konfiguracyjną, a kończąc na strategiach pozyskiwania subskrybentów, Jest to zadanie, które wymaga rozbicia na wiele drobnych czynników i elementów.

Sposoby gromadzenia i przetwarzania pomysłów


Podstawowym rozwiązaniem jest najczęściej kartka i długopis, przyjmująca zazwyczaj postać notesu lub kalendarza. Zapisywanie czegoś na papierze ma w sobie pewną magię i do dzisiaj jest to bardzo popularna metoda. Problem w tym, że nie zawsze mamy przy sobie ten nasz notes. W moim przypadku leży on przy komputerze (gdzie spędzam sporo czasu) i jest on nieustannie otwarty. Dzięki temu, jeśli wpadnę na pomysł wart zapisania, mam gdzie to zrobić.

Gorzej, że z notesem nie wszędzie chodzimy. Tutaj z pomocą przychodzą nowe technologie w postaci smartfonów i aplikacji mobilnych. Komórkę najczęściej zawsze posiadamy przy sobie, więc to po nią najłatwiej jest sięgnąć i coś zapisać. Co ważne, obecnie standardem jest pełna synchronizacja z aplikacją na komputerze (przez chmurę), więc niezależnie od tego, gdzie notujemy, zawsze możemy później do tych treści wracać. Sam korzystam tutaj z aplikacji Nozbe, którą uzupełniam aplikacją Todoist. Nozbe pozwala mi łączyć drobiazgi w większe projekty, ale Todoist jest lżejszy, dzięki czemu mogę w łatwiejszy sposób zrobić szybką notkę. Obie aplikacje działają w myśl zasady GTD, czyli getting things done. Dzięki nim nie zapominam o zadaniach, które sobie zaplanowałem. I od razu uprzedzam pytania - nie korzystam z Evernote :)

Do rozbijania na czynniki pierwsze dużo większych pomysłów używam programu FreeMind. Jest to leciwy już program, ale niosący ze sobą niemal magiczne możliwości stwarzane przez mapy myśli. Zaczynacie od głównego zagadnienia, a później rozbijacie je na coraz mniejsze i mniejsze, za każdym razem mając możliwość wprowadzania własnych notatek i komentarzy. Rzecz bezcenna jeśli chodzi o poważniejsze zagadnienia.

Jest jeszcze jedna kategoria programów, którymi warto się zainteresować. Są to aplikacje do zarządzania projektami. Wróćmy do przykładu newslettera. Aby go prawidłowo stworzyć trzeba wykonać szereg czynności, z których część jest wieloetapowa. Dobrze jest więc wiedzieć, co musimy zrobić oraz jakie czynności są już wykonane, nad czym aktualnie pracujemy, a co dopiero przed nami. Taką aplikacją jest dla mnie Trello. Dzięki niemu jestem w stanie odpowiednio rozplanowywać te bardziej złożone zadania.

Tips&tricks


Wiem z własnego doświadczenia, że napompowanie się tematyką GTD może skutkować dość gwałtownymi działaniami. Chociażby takimi, że w nadziei na osiągnięcie cudownych rezultatów i niespotykanej wydajności, zdecydujecie się na skorzystanie ze wszystkich wspomnianych wyżej programów i aplikacji. A to dość duży błąd.

Większość ludzi zwyczajnie nie potrzebuje dużej ilości zaawansowanych narzędzi. Ba, czasem ich nadmiar może być szkodliwy. Założycie konta, zainstalujecie co trzeba, może nawet wypełnicie treścią, ale po pewnym czasie przestaniecie z nich korzystać. Będzie to przerost formy nad treścią.

Dlatego proponuję rozpoczęcie od jednej aplikacji, dokładając pozostałe w miarę potrzeby. Jeśli miałbym wybrać z powyższych tę najbardziej przydatną i uniwersalną, Todoist powinien sprawdzić się najlepiej. Łączy on elementy wielu innych systemów, może bez map myśli. Ale na początek zdecydowanie wystarczy,

Klucz tkwi jednak nie w wyborze aplikacji czy systemu, ale w systematyczności. Bez wyrobienia w sobie nawyku powracania do zapisanych treści i faktycznego realizowania zaplanowanych zadań, można odpuścić sobie sięganie po dalsze aplikacje. Dopiero kiedy przekonacie się, o ile sprawniej działacie dzięki notowaniu własnych pomysłów, a następnie rozbijaniu ich na czynniki pierwsze i wdrażaniu w życie, będziecie w stanie docenić przydatność opisywanych rozwiązań.

Podsumowanie


Nie lubię tracić dobrych pomysłów, dlatego je zapisuję. Czasami zdarza mi się przerywać rozmowę, którą właśnie prowadzę, przepraszać mojego rozmówcę i sięgać po telefon, aby zapisać ulotną myśl. Może się to niektórym wydawać niegrzeczne, ale nie raz już przekonałem się, że od jednej myśli można rozpocząć tworzenie bardzo dużych projektów. Być może skojarzenie kilku faktów pozwoli Wam na stworzenie zarabiającego systemu inwestycyjnego. Szkoda byłoby nie zapisać takiego pomysłu...

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis, notowanie swoich pomysłów uważam za bardzo ważne. Ja mam taki system tygodniowy, że na koniec każdego tygodnia zaglądam do założeń swojego systemu inwestycyjnego i staram się go udoskonalać lub wpisywać chociaż luźne przemyslenia i refleksje. Bez tego wiem z doświadczenia, że pewne pomysły ulatniają się bezpowrotnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. jak korzystam z aplikacji - notatnik

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uważam, że prowadzenie notatek jest ważne. Czasami nawet zapisanie jednego słowa pozwoli nam przewrócić naszą wcześniejszą myśl. Notatnik to najlepszy sposób, ale właściwie kto z nim chodzi? Mało kto. Tutaj najlepszą opcją jest właśnie aplikacja notatnik w komórce, bo ją mamy ze sobą jak nie zawsze, to prawie zawsze.

    OdpowiedzUsuń