Przy okazji długiego weekendu postanowiłem nadrobić nawarstwiające się zaległości z lektury blogów finansowych. Spora część wpisów dotyczyła zakusów rządzących na pieniądze zgromadzone w OFE i możliwych zagrożeń dla kont IKE. Jakiś czas temu stałem twardo na stanowisku, że IKE nie jest w opałach, co wyraziłem w jednym z wpisów na blogu.
Pod wpływem lektury tychże blogów postanowiłem rozważyć gromadzenie oszczędności w bardziej namacalnej formie, a mianowicie w srebrze lokacyjnym. O tej formie inwestycji/zabezpieczania portfela mówi się, że dobrze przechowuje wartość. Że nikt tego nie zabierze zmianą ustawy czy decyzją administracyjną. Postanowiłem więc sprawdzić, jak srebro przechowuje wartość.
Wiemy, że srebro w formie fizycznej kosztuje więcej niż papierowe/wirtualne. Bo koszt bicia, koszt transportu etc. Pierwszym więc krokiem poczynionym przeze mnie krokiem było sprawdzenie ceny srebra wyrażonej w złotówkach, gdyż właśnie tą walutą bym płacił za zakup błyszczącego metalu. Wykres cen srebra w PLN kształtuje się następująco:
Cena w chwili pisania tego wpisu to 75,75 zł za uncję trojańską, czyli 31,10 g.
Muszę powiedzieć, że nie bez wpływu na moje zainteresowanie tym metalem były ostatnie spadki cen, które dość znacznie zwiększyły atrakcyjność inwestycyjną srebra, zdaje się że nie tylko w moich oczach.
Pytanie teraz, jak kształtują się ceny srebra fizycznego. Oczywiście ważna jest tutaj rozpoznawalność i płynność, więc nie kupimy monet no-name tylko jakieś rozpoznawalne produkty. I oczywiście będzie to srebro typowo lokacyjne, a nie kolekcjonerskie.
Znane wszystkim amerykańskie orły, liście klonowe, kookaburry czy filharmonicy są do kupienia w chwili obecnej za cenę 100,88 zł za uncjową monetę. Nie szukałem jakoś szczególnie, ale wydaje mi się, że są to dość niskie ceny, jak za monety z pewnego źródła.
Oczywiście trzeba mieć świadomość, że kupno większej ilości daje możliwość uzyskania nieco niższej ceny, ale bierzemy pod uwagę wyliczenia dla małego konsumenta metalu, który nie będzie kupował w kilogramowych sztabach.
Tak więc mamy dwie ceny, 75,75 zł za uncję "wirtualną" i 100,88 zł za taką, którą możemy kupić i schować pod poduszką.
A skoro srebro ma przechowywać wartość, czego nie robi fiat money, czyli drukowany na potęgę pieniądz papierowy, trzeba by było się zastanowić, czy faktycznie warto jest płacić o 1/3 drożej za metal fizyczny tylko dlatego że jest on metalem fizycznym. Może lepiej jest trzymać te pieniądze w gotówce, gdzie niekoniecznie będą super zarabiały, ale też raczej nie zginą. Może kupić coś innego?
Z takimi to dylematami się właśnie zmagam.
Oczywiście jest kilka innych aspektów posiadania fizycznego srebra, których tu nie omówiłem, ale zawierają je poniższe filmiki :)

