Zapisz się na newsletter, otrzymuj informacje o nowych wpisach i odbierz szkolenie!

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - czerwiec 2017 - portfel -2,31%

Maj okazał się miesiącem korekty, zarówno dla szerokiego rynku, jak i dla portfela SCT. Poziom 2400 pkt zatrzymał wzrosty na indeksie Wig20 i wysłał notowania ponad setkę punktów niżej, do poprzedniego wsparcia. Czy to wsparcie również będzie punktem zwrotnym?

Notowania indeksów charakteryzują się ostatnio dużą regularnością. Punkty zwrotne wyznaczane są przez poprzednie wsparcia i opory, lub też przez ostatnie okrągłe poziomy cenowe. Maj przebiegał właśnie w takim duchu, kiedy to rozpoczęliśmy od poziomu 2400 pkt, następnie dotknęliśmy 2300 pkt, a w chwili obecnej testujemy wsparcie w okolicach 2270 pkt, które również jest całkiem znaczącym poziomem.



Zarówno indeks Wig20 jak i indeks szerokiego rynku WIG znajdują się w chwili obecnej na kluczowych poziomach z punktu widzenia dalszej dynamiki trendu. Wyraźne wsparcie stanowi impuls do wzrostów, które, jeżeli nastąpią, mogą wyznaczyć nowe lokalne maksima cenowe. Z kolei przełamanie wsparcia nie będzie wielką tragedią, jednak załamie korzystny układ swingów cenowych.



Niezależnie od powyższego, bliskość wsparcia jest z pewnością dobrym punktem do rozważenia kupna akcji. Jeżeli rynek zawróci, czeka nas najpewniej kilka tygodni ładnych wzrostów, z potencjałem dla silnych spółek. W przypadku przełamania tego kluczowego poziomu mamy możliwość ustawienia stop lossa, który zlikwiduje pozycję w sytuacji zagrożenia.

czwartek, 4 maja 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - maj 2017 - portfel +0,99%

Kwiecień okazał się rewelacyjnym miesiącem dla inwestorów. Główne indeksy poszybowały, pozwalając nam cieszyć się zielenią na parkietach i w portfelach. Maj tradycyjnie rozpoczynamy pytaniem, czy sprawdzi się rynkowe powiedzenie "sell in may and go away". Jak myślicie?

Ostatnie tygodnie z pewnością zapadną nam w pamięć. Rynek nie zrealizował formacji odwrócenia w postaci głowy z ramionami, o której pisałem w zeszłym miesiącu, a potraktował poziom 2200 pkt jako trampolinę do osiągnięcia jeszcze bardziej spektakularnego poziomu 2400 pkt. Posiadanie w tym czasie akcji z pewnością się inwestorom opłaciło.



Patrząc na indeksy giełdowe, zwłaszcza na Wig20, zadaję sobie pytanie o dalszy los ostatnich wzrostów. Szybki ruch w górę do kluczowego poziomu technicznego, jakim jest 2400 pkt, może skutkować lekkim schłodzeniem nastrojów. Rejon 2300 pkt, będący poprzednim oporem, wydaje się tu być idealnym wsparciem.



Niezależnie od powyższego, rynek ciągle znajduje się w fazie trendu wzrostowego, który nie wydaje się być zagrożony. Świadczy o tym chociażby duża ilość spółek, które również rosną, osiągając swoje lokalne lub historyczne maksima.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - kwiecień 2017 - portfel -2,02%

Kwiecień może okazać się kluczowym miesiącem dla warszawskiego rynku. Z jednej strony może przynieść korektę, której głębokość, z racji poprzedzającego ruchu wzrostowego, może być całkiem spora. Z drugiej strony może przynieść silne wzrosty, które ustanowią nowe lokalne maksima. Rozpatrywanie dwóch przeciwstawnych scenariuszy nie ułatwia zadania inwestorom.

Minione sześć tygodni było dla rynków bardzo ciekawym czasem, głównie dlatego, że przyniosły one zatrzymanie dotychczasowego ruchu wzrostowego. Jest to pierwszy spadkowy miesiąc od dłuższego czasu, co warte jest odnotowania. Jednak jeszcze bardziej istotna jest formacja cenowa, która pojawiła się na wykresach. Gdyby nie utarte już nazewnictwo, zaproponowałbym nazwę Wielki Znak Zapytania.



Jak widzicie na zamieszczonym poniżej wykresie indeksu Wig20, notowania w ciągu ostatnich sześciu tygodni zamknęły się w pewnego rodzaju prostokącie. Weszły w niego dołem w okolicach 2190 pkt, w międzyczasie sięgnęły 2300 pkt, aby pod koniec marca znów powrócić do poziomu 2190 pkt.



Formacja ta, mimo że zaledwie w zbliżony sposób przypomina klasyczną głowę z ramionami, ewidentnie opiera się na podstawie w okolicach 2190 pkt. W tym momencie w grę wchodzą dwa scenariusze rynkowe.

piątek, 3 marca 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - marzec 2017 - portfel +2,32%

Miniony miesiąc był dobry zarówno dla giełdy, jak i portfela. Rynki szybują coraz wyżej, kontynuując ciąg wzrostowych miesięcy. Jednak w mojej głowie nieustannie pojawia się pytanie: jak długo taka sytuacja może się jeszcze utrzymywać?

W lutym wartość portfela Spółek Ciekawych Technicznie wzrosła o 2,32%. W tym samym czasie indeks WIG będący benchmarkiem dla portfela zyskał na wartości 5,55%, a więc zdecydowanie więcej.



Analizując to, co dzieje się ostatnio na warszawskiej giełdzie można z pewnością stwierdzić, że takich wzrostów nie widzieliśmy od dłuższego czasu. Indeksy rosną nieprzerwanie od niemal trzech miesięcy, co sprawia, że również wartość portfeli inwestorów przyjemnie się zieleni. 

Ten stan rzeczy potwierdzany jest przez główne giełdowe indeksy.



Wig20 zbliża się coraz bardziej do poziomu 2300 pkt, który jest nie tylko okrągłą wartością, ale również silnym oporem. Na marginesie tylko zaznaczę, że inwestorzy podążają zapewne stadnie za prognozą Zbyszka z bloga App Funds, który jeszcze w grudniu nakreślił taki właśnie scenariusz dla indeksu największych spółek.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Dziś wszyscy jesteśmy zwycięzcami

Minione dwa miesiące zapadną na długo w świadomości posiadaczy akcji. Zdaniem wielu, jest to początek nowej prężnej hossy, która zmieni oblicze naszych portfeli. Ale czy faktycznie wszyscy mamy się z czego cieszyć?

Zaglądając do naszych portfeli faktycznie mamy powody do radości. WIG od początku roku wzrósł o 12,02%. Portfel Spółek Ciekawych Technicznie zyskał 9,29% jadąc zaledwie na połowie zaangażowanych środków. W tym samym czasie mój prywatny portfel zarobił ponad 15%, wykorzystując do tego niemal wyłącznie polskie akcje. Myślę, że wyniki Waszych strategii akcyjnych kształtują się ostatnio podobnie.

Na giełdzie nastał więc czas radości i błogości, a jedyne, co może psuć nam humory to pytanie: "Dlaczego nie kupiłem więcej akcji?". Muszę Was pocieszyć, że taki stan rzeczy jest zupełnie normalny w czasach, kiedy rynek silnie rośnie.

W takiej chwili wydaje się, że wszystkie stosowane przez nas strategie działają. Niezależnie od tego, czy stosujemy analizę techniczną, czy też fundamentalną, czy może wróżymy z kurzych wnętrzności. Jeżeli tylko jesteśmy obecni na rynku, najpewniej posiadane przez nas akcje zyskują na wartości.

Muszę przyznać, że właśnie takie okoliczności przekonały mnie, niemal osiem lat temu, do rozpoczęcia inwestowania z realnym kapitałem. W 2009 roku, kiedy rozpoczynało się odbicie kończące ostatnią bessę, rynki zaczęły gwałtownie rosnąć. Rosła również wartość mojego wirtualnego portfela. Wtedy też, patrząc na pęczniejące zyski, uznałem że w istocie inwestowanie całkiem nieźle mi wychodzi i czas na podjęcie konkretnych działań w tym kierunku. Swój pierwszy rachunek maklerski otworzyłem w maju 2009 roku i do dziś nie żałuję tego kroku.


środa, 8 lutego 2017

Najwyższy czas rozpocząć inwestowanie na rynkach zagranicznych!

Zdecydowana większość inwestorów ogranicza się do aktywności na GPW. Wejście na polski rynek akcji może wydawać się wkroczeniem w świat inwestycji, ale prawda jest taka, że świat inwestycji leży gdzie indziej. Najwyższy czas zacząć go odkrywać!

Co robisz, jeżeli w Twoim osiedlowym sklepiku jest bardzo ograniczony wybór dostępnych produktów? Zmieniasz sklep. A jeżeli oferta operatora telefonicznego jest zbyt uboga? Zmieniasz operatora. W chwili obecnej nawet zmiana banku nie jest czymś przerażającym, ponieważ jesteśmy w stanie zrobić to za pomocą jednej wizyty w oddziale. Jednak w wypadku inwestowania, bardzo niewiele osób decyduje się wyjść poza Polskę i rozpocząć grę na giełdach całego świata.

Przyjrzyjmy się najpierw, dlaczego tak mało osób "idzie w świat" ze swoim kapitałem.



Dlaczego nie inwestujemy za granicą?


Po pierwsze, boimy się nieznanego. Nawet na warszawskiej giełdzie istnieje wiele instrumentów, które są zaledwie marginalnie wykorzystywane. Ot, chociażby takie certyfikaty strukturyzowane czy też opcje na Wig20

Wielu inwestorów zapewne ogranicza się do klasycznego inwestowania w akcje, czy w postaci spółek wzrostowych, czy w spółki dywidendowe. Niezależnie od tego, czy inwestuje się na lata czy raczej w krótkim horyzoncie czasowym, rynek akcji to podstawa. Inne instrumenty wydają się dziwne, skomplikowane lub niebezpieczne. Zwłaszcza, jeśli oferują dźwignię finansową. 

Dlatego duża część osób będzie trzymała się wyłącznie rodzimego rynku akcji, jako najbliższego naszym sercom i portfelom. I jest to zupełnie normalne i nie powinno dziwić. Na tej samej zasadzie niektórzy trzymają się tego samego banku, nawet jeżeli systematycznie podnosi on opłaty.

Drugim powodem wydaje się nieznajomość innych rynków. Na warszawskiej giełdzie notowane są spółki które znamy, bo pojawiają się często w naszym otoczeniu. Nie mówię nawet o samych produktach, bo otaczamy się raczej importowanymi przedmiotami, ale raczej w kontekście przekazu mediów finansowych.

Bieżące analizy ograniczają się do znanych nam podmiotów, jak KGHM, PZU czy JSW. O spółkach zagranicznych mówi się jedynie przy okazji silnych zmian cen związanych z wybuchami entuzjazmu lub pesymizmu (Nintendo i PokemonGO lub Volkswagen i afera z emisją spalin). Przez pozostały czas raczej rzadko docierają do nas informacje z zagranicznych parkietów. Można więc powiedzieć, że wyrastamy na GPW i na GPW już zostajemy.

środa, 1 lutego 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - luty 2017 - portfel +5,84%

Początek 2017 roku zostanie przez wielu inwestorów zaliczony do udanych. Szeroki rynek wzrósł o 6,72%, wynosząc przy tym wiele spółek na nowe historyczne maksima. Obawy wielu osób koncentrują się obecnie nie wokół bycia na rynku, ale właśnie wokół konsekwencji pozostawania poza nim.

Myślę, że każdy z nas dostrzegł w portfelu pokłosie ostatnich ośmiu tygodni. Polski rynek akcji przełamał marazm panujący niemal przez cały 2016 rok i w końcu odważnie podążył na północ. Trudno jest w chwili obecnej prognozować docelowe zasięgi cenowe, ponieważ ciągle istnieje wiele znaków zapytania, jak chociażby dojrzała faza hossy w USA. Niemniej łatwo jest dostrzec, że entuzjazm powrócił na rynki.



Poziom 2000 pkt przez długi czas pozostawał barierą nie do pokonania. Kiedy jednak przebicie już nastąpiło, rynek podążył aż do 2100 pkt, który to poziom pozostaje na chwilę obecną okrągłą barierą. Jej szybkie przełamanie stoi obecnie pod dwojakim znakiem zapytania.



Z jednej strony rynek akcji ciągle pozostaje silny, dysponując impetem zdolnym do wykonania tego kolejnego skoku. Z drugiej jednak strony od początku grudnia nie mieliśmy poważniejszej korekty, mogącej ostudzić trochę emocje inwestorów i uczynić ceny bardziej atrakcyjnymi. Trzeba pamiętać, że im wyżej podąża cena, tym szersze grono inwestorów dochodzi do wniosku, że obecnie jest lokalnie drogo. W tej sytuacji wstrzymują się z dokonywaniem zakupów, albo nawet realizują osiągnięte zyski poprzez sprzedaż papierów.

wtorek, 24 stycznia 2017

Zła wiadomość to na giełdzie dobra wiadomość [KONKURS]

Rynki finansowe nerwowo reagują na złe wiadomości płynące z otoczenia spółki. Jeżeli jednak umiemy wykorzystać tę okazję, zyski mogą być bardzo wysokie.

Pamiętacie aferę Volkswagena, który oszukiwał na normach emisji spalin? Kilka dni po ogłoszeniu tej wiadomości cena akcji spadła do 100 dolarów za sztukę. Czy to oznaczało koniec spółki? Zaledwie trzy miesiące później akcje poszybowały w okolice 150 dolarów, dając zarobić tym inwestorom, którzy nie bali się kupić wtedy papierów.



Pamiętacie aferę BP, kiedy to w Zatoce Meksykańskiej spłonęła ich platforma wiertnicza Deepwater Horizon? Cena akcji spadła wówczas poniżej 28 dolarów za sztukę. Kilka miesięcy później notowania zbliżyły się do 50 dolarów.



Z pewnością pamiętacie za to atak na World Trade Center w 2001 roku, który był największym zamachem terrorystycznym ostatnich dekad. Skala zdarzenia była na tyle doniosła, że na kilka dni zamknięto amerykańskie rynki finansowe.

środa, 18 stycznia 2017

Inwestycja w złoto z wykorzystaniem certyfikatów strukturyzowanych

Zdecydowałem się ponownie zainwestować w złoto. Transakcja została przeprowadzona na koncie IKZE, z wykorzystaniem certyfikatów strukturyzowanych, dzięki którym zabezpieczyłem również ryzyko walutowe. W dzisiejszym tekście zaprezentuję, jak dokonałem takiej operacji.

Czy to dobry moment na inwestycję w złoto? Nosiłem się z tym zamiarem od kilku tygodni, ale jakoś nie było czasu się za to zabrać. Na otwarcie pozycji zdecydowałem się jednak pod wpływem pozytywnych opinii ze strony analityków Światowej Rady Złota, przytoczonych przez Strefę Inwestorów.

Nie będę w tym momencie odnosił się do poszczególnych argumentów przemawiających za wzrostem ceny złotego kruszcu. Napiszę jedynie, dlaczego ja sam zdecydowałem się na tę inwestycję.

W pierwszej kolejności spojrzałem na wykres cenowy, który po spektakularnym 2011 roku, kiedy to cena przekraczała poziom 1900 USD za uncję, spadł w 2016 roku do ok. 1050 USD. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy mieliśmy jednak do czynienia z odbiciem, które być może okaże się pierwszym krokiem w kierunku zmiany trendu na wzrostowy.


Prezentowany wykres wyrażony jest w dolarach. Złoto wyceniane w amerykańskiej walucie jest tanie, ponieważ sam dolar jest drogi. Poniżej przedstawiłem wykres tzw. Dollar Index, czyli indeksu wskazującego siłę dolara do koszyka innych głównych walut. Jak widać, niewiele brakuje, aby dolar stał się najdroższy od 30 lat.

piątek, 13 stycznia 2017

Indeksy zasłużyły na solidną korektę

Kiedy podczas wczorajszego webinaru, prowadzonego gościnnie u Alberta Rokickiego powiedziałem, że moim zdaniem Wig20 czeka teraz korekta, uczestnicy niemal zasypali mnie pytaniami o jej głębokość. Tymczasem już pierwszy rzut oka na indeksy pokazuje, że ruch spadkowy jest nie tylko bardzo prawdopodobny, ale również może mieć spory zasięg.

Tak dobrego okresu na warszawskiej giełdzie nie mieliśmy od dawna. Od początku grudnia indeksy wykonały niemal skok cenowy, przenosząc nas w zupełnie inną rzeczywistość niż ta, w której spędziliśmy cały 2016 rok. Wystarczy wspomnieć, że sam indeks Wig20 wzrósł o 250 punktów, przebijając nieznacznie poziom 2000 punktów, stanowiący bardzo wyraźną barierę techniczną.



W mojej ocenie, gdyby indeks teraz cofnął się powyżej 2000 pkt, można by było zakwestionować trwałość przebicia oporu. Z pewnością pozostanie on na przyszłość jako bardzo istotny obszar techniczny.


Czy korekta jest nieunikniona?


Fakt silnych wzrostów w ostatnich tygodniach, połączony z testowaniem poważnego oporu technicznego, w znacznym stopniu uzasadnia wystąpienie korekty na naszym rynku. Byłoby to naturalne odreagowanie tego, silnego przecież, ruchu wzrostowego.

piątek, 6 stycznia 2017

Inwestycyjne podsumowanie 2016 roku

Rok 2016 zakończył się giełdowymi wzrostami, które, można to śmiało powiedzieć, uratowały całoroczne wyniki po wielomiesięcznym marazmie. Co więcej, ostatnie sesje dają długo oczekiwaną nadzieję na powrót hossy na warszawskim rynku, co cieszy nie tylko indywidualnych inwestorów, ale również wielu zarządzających. Pierwszym sprawdzianem okaże się poziom 2000 punktów na indeksie Wig20.

Dla wielu giełdowych graczy dobry czas zakończył się w maju 2015 roku, kiedy to indeksy rozpoczęły wielomiesięczny rajd na południe, zakończony dopiero w styczniu 2016. Od tego czasu mieliśmy do czynienia z sytuacją niepewności, potęgowaną niepokojącymi wieściami z kraju i ze świata.



Trudno jest jednoznacznie ocenić rok 2016, ponieważ jak zwykle na rynku można wyróżnić szereg sektorów, w których koniunktura była całkiem od siebie różna.

Blue chipy w defensywie


Z pewnością nie był to dobrych rok dla indeksu Wig20 gromadzącego spółki duże. Tzw. porządkowanie kapitałów w spółkach z przeważającym udziałem Skarbu Państwa zaciążyło na większości dużych giełdowych podmiotów. Pojawiły się obawy, podsycane przez rządzących, że zyskowność spółki nie jest jej najważniejszym celem, co z pewnością wzbudziło niepokój mniejszościowych akcjonariuszy. Sytuacja ta znalazła swoje odzwierciedlenie w notowaniach.

Drugim problemem były banki, które z jednej strony obciążone zostały podatkiem bankowym, a z drugiej wisiała nad nimi perspektywa istotnych zmian w segmencie kredytów walutowych. Konieczność przewalutowania po niekorzystnym kursie lub obowiązek wyrównywania rzekomych strat poniesionych przez kredytobiorców położyły się długim cieniem na całym sektorze. Poprawa nastrojów nastąpiła dopiero w drugiej połowie 2016.



W świetle powyższego, nie dziwi fakt, że przez cały miniony rok indeks nie był w stanie wybić się powyżej poziomu 2000 punktów.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails