Zapisz się na newsletter, otrzymuj informacje o nowych wpisach i odbierz szkolenie!

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Dwie nowe spółki w portfelu + webinar SCT

Wygląda na to, że rynek akcji znajduje się w sprzyjającej sytuacji do dokonania kolejnych zakupów. Z tego też względu postanowiłem dodać do portfela dwie nowe spółki, które wypełnią go do 100%. Uznałem również, że warto szerzej skupić się na analizie rynku, dlatego też wrześniowe Spółki Ciekawe Technicznie będą miały formę webinaru.

Analizując główne indeksy giełdowe możemy zauważyć, że cena porusza się swingami, raz w górę, raz w dół. Ten charakterystyczny ruch kształtuje się w ciąg naprzemiennych szczytów i dołków, które pozwalają niekiedy na dostrzeżenie pewnej regularności. Z kolei regularność ta może zostać przekuta w okazje transakcyjne.

Szczerze mówiąc jest to moje ulubione miejsce na kupowanie akcji. Obserwując uformowany trend wzrostowy i dostrzegając w jego trakcie korektę, staram się wyczekać, aż korekta ta dotrze do wsparcia, mogącego stanowić podstawę do dalszego ruchu w górę.

Co uzyskuję dzięki temu? Po pierwsze, trend wzrostowy sprzyja kupowaniu akcji, a więc inwestujemy zgodnie z kierunkiem dominującego ruchu. Po drugie, wyczerpująca się korekta rozładowuje impet spadkowy, który nagromadził się na danych walorach. Mniejsze jest więc ryzyko, że po zakupie akcji będziemy obserwowali dalszy ruch w dół. Po trzecie, przystąpienie do gdy świeżego popytu płynącego ze strony inwestorów zwiększa szanse, że już w pierwszych dniach z papierami w portfelu, cena akcji oddali się od założonego przez nas poziomu stop loss. Taki styl inwestowania daje mi największy komfort psychiczny i najlepsze rezultaty.

Przykładem takiej właśnie sytuacji, co prawda w niewielkiej skali, jest obecny układ na wykresie indeksu WIG20. Zakładam, że w najbliższych dniach będziemy mieli do czynienia z ruchem w kierunku północnym, a poziom 2350 pkt utrzyma swoją ważność jako wsparcie.



Ten charakterystyczny układ cenowy wydaje się sprzyjać zakupom akcji, postanowiłem więc zwiększyć stan posiadania w portfelu Spółek Ciekawych Technicznie.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Zmieniam program do analizy technicznej. Jaki wybrałem?

Być może niektórzy pamiętają, że miesiąc temu zwróciłem się do Was na Facebooku z prośbą o podpowiedź w zakresie dobrego programu do analizy technicznej. W chwili obecnej znalazłem już rozwiązanie, które mogę polecić moim czytelnikom.

Jeżeli chodzi o narzędzia do analizy technicznej, możecie kojarzyć mnie z dwoma programami. Kilka lat temu aktywnie korzystałem z AmiBrokera, programu oferowanego przez wiele biur maklerskich. Pisałem z jego pomocą wskaźniki oraz przeprowadzałem różnego typu analizy, którego mogliście też czytać i oglądać na łamach bloga.

Po pewnym czasie trafiłem na narzędzie, które stało się moim głównym programem do analizy technicznej na przestrzeni ostatnich lat. Jest nim PowerTrader, którego test zamieściłem 2,5 roku temu na blogu.



Powolny zmierzch PowerTradera


Z PowerTradera korzystałem z racji jego niewątpliwych zalet, jakimi są m.in. możliwość pobrania na raz wszystkich wykresów i przejście do trybu offline czy też łatwość w obsłudze. Było to powiązane z moim stylem inwestowania, który z czasem ulegał coraz większemu uproszczeniu. Nie stosowałem i nie stosuję zaawansowanych wskaźników, średnich liczonych z użyciem nietypowych formuł. Można powiedzieć, że do przeprowadzenia analizy technicznej spółki wystarczy mi sam wykres. Co więcej, zaprzestałem również tworzenia własnych systemów inwestycyjnych, do których zakodowania potrzebowałbym odpowiednio wydajnego narzędzia. PowerTrader był w sam raz.

piątek, 4 sierpnia 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - sierpień 2017 - portfel -2,87%

Środek wakacji sprawia, że indeksy giełdowe poruszają się raczej niemrawo. W ciągu ostatniego miesiąca nie obserwowaliśmy szczególnie wysokiej zmienności w tym zakresie. Szkoda tylko, że turbulencje nie ominęły portfela Spółek Ciekawych Technicznie. Na trzech spółkach w portfelu nastąpiło silne załamanie kursu, wymuszające sprzedaż akcji.

Ale najpierw zaczniemy o rynku. W minionym miesiącu indeks WIG wzrósł o 1,37%, przebijając w rekordowym punkcie poziom 63 tys. pkt. Jest to najlepszy poziom od czasu ostatniego szczytu hossy, a zatem wiele osób już wypatruje nowego rekordu, który faktycznie, przy sprzyjających wiatrach, może niebawem zostać ustanowiony.



Podobnie przedstawia się sytuacja na indeksie Wig20. Powoli i systematycznie pnie się on do góry, ale nie pojawiają się przy tym jakieś spektakularne wahania cenowe.



Sytuacja na indeksie Wig20 jest dla mnie o tyle istotna, że znów aktywnie obracam opcjami na ten indeks. Jestem graczem wystawiającym opcje, a co za tym idzie wysoka zmienność nie jest raczej moim sprzymierzeńcem. W skrajnych sytuacjach może doprowadzić do poważniejszych wahnięć w portfelu, więc spokojne falowanie rynku jest dla mnie optymalnym scenariuszem.

środa, 12 lipca 2017

Jak powrócić na rynek po dłuższej nieobecności?

Jak zapewne wiecie, od pewnego czasu byłem mniej aktywny zarówno na płaszczyźnie blogowej, jak i w tematyce inwestycyjnej. Przez kilka miesięcy rzadziej patrzyłem na wykresy, nie obserwowałem sytuacji tak aktywnie, jak wcześniej oraz nie śledziłem finansowych i inwestycyjnych mediów (w moim wypadku głównie blogów).

Jak wygląda powrót na rynek po takiej nieobecności?

Po pierwsze, należy przeanalizować, co zmieniło się po naszej stronie przez ten czas. Czy nasze podejście inwestycyjne jest ciągle świeże, czy może nie czujemy się już tak pewnie, jak wcześniej. Jeżeli przerwa trwała dłużej niż rok, warto sprawdzić, czy na rynku nie zaszła jakaś poważniejsza zmiana, sprawiająca że strategia być może przestała działać.

Dużo zależy tu od relacji elementów mechanicznych do intuicyjnych w strategii. Jeżeli nasze rynkowe posunięcia możemy w sposób bardzo konkretny spisać na kartce lub w programie komputerowym, nie powinno być problemu z ponownym wejściem na rynek. Ale jeżeli w głównej mierze opieraliśmy się na "czuciu" rynku, warto w pierwszej kolejności upewnić się, czy nasze umiejętności nie uległy osłabieniu.

W praktyce oznaczałoby to grę z nieco mniejszym zaangażowaniem przez początkowy okres. Jego długość zależy oczywiście od naszej pewności siebie, która może być mniejsza lub większa.



Ja sam uznałem, że te kilka miesięcy przerwy nie spowodowało większego wytrącenia z rytmu oraz utraty umiejętności wychwycenia interesujących okazji inwestycyjnych. Dlatego też postanowiłem przeanalizować główne klasy aktywów, aby ocenić w jakich fazach cyklu się znajdujemy.

Przegląd sytuacji na rynku akcji


Na pierwszy ogień jak zwykle rusza rynek akcji. Co prawda analizowałem go w ostatnich Spółkach Ciekawych Technicznie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby raz jeszcze mu się przyjrzeć.



Jak widać na powyższym wykresie, indeks WIG od stycznia 2016 roku znajduje się w ładnym trendzie wzrostowym, który zaliczył jedną tylko większą korektę, w drugim kwartale 2016.

wtorek, 4 lipca 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - lipiec 2017 - portfel -0,68%

Nadeszła połowa 2017 roku i zaczęły się wakacje. Już na wstępie warto odnotować, że rynki akcji nie przestraszyły się powiedzenia sell in may and go away i nadal utrzymują się na stosunkowo wysokich poziomach. Pozwala to sądzić, że być może większa korekta zostanie na razie odłożona i do jesieni utrzymamy ten stan, być może przy tradycyjnie już niższych obrotach.

W lipcowym zestawieniu Spółek Ciekawych Technicznie pojawia się kilka nowości. Po pierwsze, odnotowujemy mały jubileusz, ponieważ portfel kończy w tym miesiącu 2,5 roku. Po drugie, po raz pierwszy zdarzyło się, że szeroki rynek reprezentowany przez indeks WIG wyprzedził notowania portfela. To ostatnie przypisuje mojemu ostatniemu okresowi gorszej formy, co objawiało się zarówno mniejszą liczbą tekstów na blogu (zaledwie po jednym miesięcznie), jak i gorszymi wynikami inwestycyjnymi.

Temu zagadnieniu poświęcę nieco więcej miejsca na końcu dzisiejszego wpisu.



Tradycyjnie na początku przyglądamy się szerokiemu rynkowi reprezentowanemu przez indeksy WIG20 i WIG. Ten pierwszy porusza się w przedziale 2270-2400 pkt i na chwilą obecną nie wygląda, aby miał się z niego rychło wyrwać. Z mojej perspektywy jest to całkiem pożądany stan, ponieważ jeżeli szeroki rynek nie wykonuje bardzo gwałtownych ruchów, a jedynie snuje się w ruchu bocznym, wtedy wykresy poszczególnych spółek mogą pisać swoje własne historie, niekiedy całkiem atrakcyjne.



Jeszcze ciekawiej prezentuje się indeks WIG, który poziom 60 tys. pkt potraktował jako wsparcie i od kilku tygodni stabilnie utrzymuje się powyżej tej bariery. Dopóki granica ta trzyma się mocno, nie powinniśmy mieć obaw przed obecnością na rynku akcji. Można więc powiedzieć, że niezależnie od teorii krachowych krążących nieustannie po rynkach, na chwilę obecną nie wydać na wykresach powodów do obaw.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - czerwiec 2017 - portfel -2,31%

Maj okazał się miesiącem korekty, zarówno dla szerokiego rynku, jak i dla portfela SCT. Poziom 2400 pkt zatrzymał wzrosty na indeksie Wig20 i wysłał notowania ponad setkę punktów niżej, do poprzedniego wsparcia. Czy to wsparcie również będzie punktem zwrotnym?

Notowania indeksów charakteryzują się ostatnio dużą regularnością. Punkty zwrotne wyznaczane są przez poprzednie wsparcia i opory, lub też przez ostatnie okrągłe poziomy cenowe. Maj przebiegał właśnie w takim duchu, kiedy to rozpoczęliśmy od poziomu 2400 pkt, następnie dotknęliśmy 2300 pkt, a w chwili obecnej testujemy wsparcie w okolicach 2270 pkt, które również jest całkiem znaczącym poziomem.



Zarówno indeks Wig20 jak i indeks szerokiego rynku WIG znajdują się w chwili obecnej na kluczowych poziomach z punktu widzenia dalszej dynamiki trendu. Wyraźne wsparcie stanowi impuls do wzrostów, które, jeżeli nastąpią, mogą wyznaczyć nowe lokalne maksima cenowe. Z kolei przełamanie wsparcia nie będzie wielką tragedią, jednak załamie korzystny układ swingów cenowych.



Niezależnie od powyższego, bliskość wsparcia jest z pewnością dobrym punktem do rozważenia kupna akcji. Jeżeli rynek zawróci, czeka nas najpewniej kilka tygodni ładnych wzrostów, z potencjałem dla silnych spółek. W przypadku przełamania tego kluczowego poziomu mamy możliwość ustawienia stop lossa, który zlikwiduje pozycję w sytuacji zagrożenia.

czwartek, 4 maja 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - maj 2017 - portfel +0,99%

Kwiecień okazał się rewelacyjnym miesiącem dla inwestorów. Główne indeksy poszybowały, pozwalając nam cieszyć się zielenią na parkietach i w portfelach. Maj tradycyjnie rozpoczynamy pytaniem, czy sprawdzi się rynkowe powiedzenie "sell in may and go away". Jak myślicie?

Ostatnie tygodnie z pewnością zapadną nam w pamięć. Rynek nie zrealizował formacji odwrócenia w postaci głowy z ramionami, o której pisałem w zeszłym miesiącu, a potraktował poziom 2200 pkt jako trampolinę do osiągnięcia jeszcze bardziej spektakularnego poziomu 2400 pkt. Posiadanie w tym czasie akcji z pewnością się inwestorom opłaciło.



Patrząc na indeksy giełdowe, zwłaszcza na Wig20, zadaję sobie pytanie o dalszy los ostatnich wzrostów. Szybki ruch w górę do kluczowego poziomu technicznego, jakim jest 2400 pkt, może skutkować lekkim schłodzeniem nastrojów. Rejon 2300 pkt, będący poprzednim oporem, wydaje się tu być idealnym wsparciem.



Niezależnie od powyższego, rynek ciągle znajduje się w fazie trendu wzrostowego, który nie wydaje się być zagrożony. Świadczy o tym chociażby duża ilość spółek, które również rosną, osiągając swoje lokalne lub historyczne maksima.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - kwiecień 2017 - portfel -2,02%

Kwiecień może okazać się kluczowym miesiącem dla warszawskiego rynku. Z jednej strony może przynieść korektę, której głębokość, z racji poprzedzającego ruchu wzrostowego, może być całkiem spora. Z drugiej strony może przynieść silne wzrosty, które ustanowią nowe lokalne maksima. Rozpatrywanie dwóch przeciwstawnych scenariuszy nie ułatwia zadania inwestorom.

Minione sześć tygodni było dla rynków bardzo ciekawym czasem, głównie dlatego, że przyniosły one zatrzymanie dotychczasowego ruchu wzrostowego. Jest to pierwszy spadkowy miesiąc od dłuższego czasu, co warte jest odnotowania. Jednak jeszcze bardziej istotna jest formacja cenowa, która pojawiła się na wykresach. Gdyby nie utarte już nazewnictwo, zaproponowałbym nazwę Wielki Znak Zapytania.



Jak widzicie na zamieszczonym poniżej wykresie indeksu Wig20, notowania w ciągu ostatnich sześciu tygodni zamknęły się w pewnego rodzaju prostokącie. Weszły w niego dołem w okolicach 2190 pkt, w międzyczasie sięgnęły 2300 pkt, aby pod koniec marca znów powrócić do poziomu 2190 pkt.



Formacja ta, mimo że zaledwie w zbliżony sposób przypomina klasyczną głowę z ramionami, ewidentnie opiera się na podstawie w okolicach 2190 pkt. W tym momencie w grę wchodzą dwa scenariusze rynkowe.

piątek, 3 marca 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - marzec 2017 - portfel +2,32%

Miniony miesiąc był dobry zarówno dla giełdy, jak i portfela. Rynki szybują coraz wyżej, kontynuując ciąg wzrostowych miesięcy. Jednak w mojej głowie nieustannie pojawia się pytanie: jak długo taka sytuacja może się jeszcze utrzymywać?

W lutym wartość portfela Spółek Ciekawych Technicznie wzrosła o 2,32%. W tym samym czasie indeks WIG będący benchmarkiem dla portfela zyskał na wartości 5,55%, a więc zdecydowanie więcej.



Analizując to, co dzieje się ostatnio na warszawskiej giełdzie można z pewnością stwierdzić, że takich wzrostów nie widzieliśmy od dłuższego czasu. Indeksy rosną nieprzerwanie od niemal trzech miesięcy, co sprawia, że również wartość portfeli inwestorów przyjemnie się zieleni. 

Ten stan rzeczy potwierdzany jest przez główne giełdowe indeksy.



Wig20 zbliża się coraz bardziej do poziomu 2300 pkt, który jest nie tylko okrągłą wartością, ale również silnym oporem. Na marginesie tylko zaznaczę, że inwestorzy podążają zapewne stadnie za prognozą Zbyszka z bloga App Funds, który jeszcze w grudniu nakreślił taki właśnie scenariusz dla indeksu największych spółek.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Dziś wszyscy jesteśmy zwycięzcami

Minione dwa miesiące zapadną na długo w świadomości posiadaczy akcji. Zdaniem wielu, jest to początek nowej prężnej hossy, która zmieni oblicze naszych portfeli. Ale czy faktycznie wszyscy mamy się z czego cieszyć?

Zaglądając do naszych portfeli faktycznie mamy powody do radości. WIG od początku roku wzrósł o 12,02%. Portfel Spółek Ciekawych Technicznie zyskał 9,29% jadąc zaledwie na połowie zaangażowanych środków. W tym samym czasie mój prywatny portfel zarobił ponad 15%, wykorzystując do tego niemal wyłącznie polskie akcje. Myślę, że wyniki Waszych strategii akcyjnych kształtują się ostatnio podobnie.

Na giełdzie nastał więc czas radości i błogości, a jedyne, co może psuć nam humory to pytanie: "Dlaczego nie kupiłem więcej akcji?". Muszę Was pocieszyć, że taki stan rzeczy jest zupełnie normalny w czasach, kiedy rynek silnie rośnie.

W takiej chwili wydaje się, że wszystkie stosowane przez nas strategie działają. Niezależnie od tego, czy stosujemy analizę techniczną, czy też fundamentalną, czy może wróżymy z kurzych wnętrzności. Jeżeli tylko jesteśmy obecni na rynku, najpewniej posiadane przez nas akcje zyskują na wartości.

Muszę przyznać, że właśnie takie okoliczności przekonały mnie, niemal osiem lat temu, do rozpoczęcia inwestowania z realnym kapitałem. W 2009 roku, kiedy rozpoczynało się odbicie kończące ostatnią bessę, rynki zaczęły gwałtownie rosnąć. Rosła również wartość mojego wirtualnego portfela. Wtedy też, patrząc na pęczniejące zyski, uznałem że w istocie inwestowanie całkiem nieźle mi wychodzi i czas na podjęcie konkretnych działań w tym kierunku. Swój pierwszy rachunek maklerski otworzyłem w maju 2009 roku i do dziś nie żałuję tego kroku.


środa, 8 lutego 2017

Najwyższy czas rozpocząć inwestowanie na rynkach zagranicznych!

Zdecydowana większość inwestorów ogranicza się do aktywności na GPW. Wejście na polski rynek akcji może wydawać się wkroczeniem w świat inwestycji, ale prawda jest taka, że świat inwestycji leży gdzie indziej. Najwyższy czas zacząć go odkrywać!

Co robisz, jeżeli w Twoim osiedlowym sklepiku jest bardzo ograniczony wybór dostępnych produktów? Zmieniasz sklep. A jeżeli oferta operatora telefonicznego jest zbyt uboga? Zmieniasz operatora. W chwili obecnej nawet zmiana banku nie jest czymś przerażającym, ponieważ jesteśmy w stanie zrobić to za pomocą jednej wizyty w oddziale. Jednak w wypadku inwestowania, bardzo niewiele osób decyduje się wyjść poza Polskę i rozpocząć grę na giełdach całego świata.

Przyjrzyjmy się najpierw, dlaczego tak mało osób "idzie w świat" ze swoim kapitałem.



Dlaczego nie inwestujemy za granicą?


Po pierwsze, boimy się nieznanego. Nawet na warszawskiej giełdzie istnieje wiele instrumentów, które są zaledwie marginalnie wykorzystywane. Ot, chociażby takie certyfikaty strukturyzowane czy też opcje na Wig20

Wielu inwestorów zapewne ogranicza się do klasycznego inwestowania w akcje, czy w postaci spółek wzrostowych, czy w spółki dywidendowe. Niezależnie od tego, czy inwestuje się na lata czy raczej w krótkim horyzoncie czasowym, rynek akcji to podstawa. Inne instrumenty wydają się dziwne, skomplikowane lub niebezpieczne. Zwłaszcza, jeśli oferują dźwignię finansową. 

Dlatego duża część osób będzie trzymała się wyłącznie rodzimego rynku akcji, jako najbliższego naszym sercom i portfelom. I jest to zupełnie normalne i nie powinno dziwić. Na tej samej zasadzie niektórzy trzymają się tego samego banku, nawet jeżeli systematycznie podnosi on opłaty.

Drugim powodem wydaje się nieznajomość innych rynków. Na warszawskiej giełdzie notowane są spółki które znamy, bo pojawiają się często w naszym otoczeniu. Nie mówię nawet o samych produktach, bo otaczamy się raczej importowanymi przedmiotami, ale raczej w kontekście przekazu mediów finansowych.

Bieżące analizy ograniczają się do znanych nam podmiotów, jak KGHM, PZU czy JSW. O spółkach zagranicznych mówi się jedynie przy okazji silnych zmian cen związanych z wybuchami entuzjazmu lub pesymizmu (Nintendo i PokemonGO lub Volkswagen i afera z emisją spalin). Przez pozostały czas raczej rzadko docierają do nas informacje z zagranicznych parkietów. Można więc powiedzieć, że wyrastamy na GPW i na GPW już zostajemy.

środa, 1 lutego 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - luty 2017 - portfel +5,84%

Początek 2017 roku zostanie przez wielu inwestorów zaliczony do udanych. Szeroki rynek wzrósł o 6,72%, wynosząc przy tym wiele spółek na nowe historyczne maksima. Obawy wielu osób koncentrują się obecnie nie wokół bycia na rynku, ale właśnie wokół konsekwencji pozostawania poza nim.

Myślę, że każdy z nas dostrzegł w portfelu pokłosie ostatnich ośmiu tygodni. Polski rynek akcji przełamał marazm panujący niemal przez cały 2016 rok i w końcu odważnie podążył na północ. Trudno jest w chwili obecnej prognozować docelowe zasięgi cenowe, ponieważ ciągle istnieje wiele znaków zapytania, jak chociażby dojrzała faza hossy w USA. Niemniej łatwo jest dostrzec, że entuzjazm powrócił na rynki.



Poziom 2000 pkt przez długi czas pozostawał barierą nie do pokonania. Kiedy jednak przebicie już nastąpiło, rynek podążył aż do 2100 pkt, który to poziom pozostaje na chwilę obecną okrągłą barierą. Jej szybkie przełamanie stoi obecnie pod dwojakim znakiem zapytania.



Z jednej strony rynek akcji ciągle pozostaje silny, dysponując impetem zdolnym do wykonania tego kolejnego skoku. Z drugiej jednak strony od początku grudnia nie mieliśmy poważniejszej korekty, mogącej ostudzić trochę emocje inwestorów i uczynić ceny bardziej atrakcyjnymi. Trzeba pamiętać, że im wyżej podąża cena, tym szersze grono inwestorów dochodzi do wniosku, że obecnie jest lokalnie drogo. W tej sytuacji wstrzymują się z dokonywaniem zakupów, albo nawet realizują osiągnięte zyski poprzez sprzedaż papierów.

wtorek, 24 stycznia 2017

Zła wiadomość to na giełdzie dobra wiadomość [KONKURS]

Rynki finansowe nerwowo reagują na złe wiadomości płynące z otoczenia spółki. Jeżeli jednak umiemy wykorzystać tę okazję, zyski mogą być bardzo wysokie.

Pamiętacie aferę Volkswagena, który oszukiwał na normach emisji spalin? Kilka dni po ogłoszeniu tej wiadomości cena akcji spadła do 100 dolarów za sztukę. Czy to oznaczało koniec spółki? Zaledwie trzy miesiące później akcje poszybowały w okolice 150 dolarów, dając zarobić tym inwestorom, którzy nie bali się kupić wtedy papierów.



Pamiętacie aferę BP, kiedy to w Zatoce Meksykańskiej spłonęła ich platforma wiertnicza Deepwater Horizon? Cena akcji spadła wówczas poniżej 28 dolarów za sztukę. Kilka miesięcy później notowania zbliżyły się do 50 dolarów.



Z pewnością pamiętacie za to atak na World Trade Center w 2001 roku, który był największym zamachem terrorystycznym ostatnich dekad. Skala zdarzenia była na tyle doniosła, że na kilka dni zamknięto amerykańskie rynki finansowe.

środa, 18 stycznia 2017

Inwestycja w złoto z wykorzystaniem certyfikatów strukturyzowanych

Zdecydowałem się ponownie zainwestować w złoto. Transakcja została przeprowadzona na koncie IKZE, z wykorzystaniem certyfikatów strukturyzowanych, dzięki którym zabezpieczyłem również ryzyko walutowe. W dzisiejszym tekście zaprezentuję, jak dokonałem takiej operacji.

Czy to dobry moment na inwestycję w złoto? Nosiłem się z tym zamiarem od kilku tygodni, ale jakoś nie było czasu się za to zabrać. Na otwarcie pozycji zdecydowałem się jednak pod wpływem pozytywnych opinii ze strony analityków Światowej Rady Złota, przytoczonych przez Strefę Inwestorów.

Nie będę w tym momencie odnosił się do poszczególnych argumentów przemawiających za wzrostem ceny złotego kruszcu. Napiszę jedynie, dlaczego ja sam zdecydowałem się na tę inwestycję.

W pierwszej kolejności spojrzałem na wykres cenowy, który po spektakularnym 2011 roku, kiedy to cena przekraczała poziom 1900 USD za uncję, spadł w 2016 roku do ok. 1050 USD. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy mieliśmy jednak do czynienia z odbiciem, które być może okaże się pierwszym krokiem w kierunku zmiany trendu na wzrostowy.


Prezentowany wykres wyrażony jest w dolarach. Złoto wyceniane w amerykańskiej walucie jest tanie, ponieważ sam dolar jest drogi. Poniżej przedstawiłem wykres tzw. Dollar Index, czyli indeksu wskazującego siłę dolara do koszyka innych głównych walut. Jak widać, niewiele brakuje, aby dolar stał się najdroższy od 30 lat.

piątek, 13 stycznia 2017

Indeksy zasłużyły na solidną korektę

Kiedy podczas wczorajszego webinaru, prowadzonego gościnnie u Alberta Rokickiego powiedziałem, że moim zdaniem Wig20 czeka teraz korekta, uczestnicy niemal zasypali mnie pytaniami o jej głębokość. Tymczasem już pierwszy rzut oka na indeksy pokazuje, że ruch spadkowy jest nie tylko bardzo prawdopodobny, ale również może mieć spory zasięg.

Tak dobrego okresu na warszawskiej giełdzie nie mieliśmy od dawna. Od początku grudnia indeksy wykonały niemal skok cenowy, przenosząc nas w zupełnie inną rzeczywistość niż ta, w której spędziliśmy cały 2016 rok. Wystarczy wspomnieć, że sam indeks Wig20 wzrósł o 250 punktów, przebijając nieznacznie poziom 2000 punktów, stanowiący bardzo wyraźną barierę techniczną.



W mojej ocenie, gdyby indeks teraz cofnął się powyżej 2000 pkt, można by było zakwestionować trwałość przebicia oporu. Z pewnością pozostanie on na przyszłość jako bardzo istotny obszar techniczny.


Czy korekta jest nieunikniona?


Fakt silnych wzrostów w ostatnich tygodniach, połączony z testowaniem poważnego oporu technicznego, w znacznym stopniu uzasadnia wystąpienie korekty na naszym rynku. Byłoby to naturalne odreagowanie tego, silnego przecież, ruchu wzrostowego.

piątek, 6 stycznia 2017

Inwestycyjne podsumowanie 2016 roku

Rok 2016 zakończył się giełdowymi wzrostami, które, można to śmiało powiedzieć, uratowały całoroczne wyniki po wielomiesięcznym marazmie. Co więcej, ostatnie sesje dają długo oczekiwaną nadzieję na powrót hossy na warszawskim rynku, co cieszy nie tylko indywidualnych inwestorów, ale również wielu zarządzających. Pierwszym sprawdzianem okaże się poziom 2000 punktów na indeksie Wig20.

Dla wielu giełdowych graczy dobry czas zakończył się w maju 2015 roku, kiedy to indeksy rozpoczęły wielomiesięczny rajd na południe, zakończony dopiero w styczniu 2016. Od tego czasu mieliśmy do czynienia z sytuacją niepewności, potęgowaną niepokojącymi wieściami z kraju i ze świata.



Trudno jest jednoznacznie ocenić rok 2016, ponieważ jak zwykle na rynku można wyróżnić szereg sektorów, w których koniunktura była całkiem od siebie różna.

Blue chipy w defensywie


Z pewnością nie był to dobrych rok dla indeksu Wig20 gromadzącego spółki duże. Tzw. porządkowanie kapitałów w spółkach z przeważającym udziałem Skarbu Państwa zaciążyło na większości dużych giełdowych podmiotów. Pojawiły się obawy, podsycane przez rządzących, że zyskowność spółki nie jest jej najważniejszym celem, co z pewnością wzbudziło niepokój mniejszościowych akcjonariuszy. Sytuacja ta znalazła swoje odzwierciedlenie w notowaniach.

Drugim problemem były banki, które z jednej strony obciążone zostały podatkiem bankowym, a z drugiej wisiała nad nimi perspektywa istotnych zmian w segmencie kredytów walutowych. Konieczność przewalutowania po niekorzystnym kursie lub obowiązek wyrównywania rzekomych strat poniesionych przez kredytobiorców położyły się długim cieniem na całym sektorze. Poprawa nastrojów nastąpiła dopiero w drugiej połowie 2016.



W świetle powyższego, nie dziwi fakt, że przez cały miniony rok indeks nie był w stanie wybić się powyżej poziomu 2000 punktów.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails