sobota, 30 maja 2015

Ile powinniśmy wydawać na edukację jako inwestorzy?

Od początku mojej przygody z inwestowaniem podszedłem do tego zagadnienia jak do kolejnego kierunku studiów. Dałem sobie pięć lat na naukę inwestowania, wiedząc że zajmie to dużo czasu, będzie wymagało sporo uwagi i niestety, również trochę pieniędzy. Już od początku, po początkowych porażkach, wiedziałem że nie będzie to tak łatwe, jak mogło się wydawać po pierwszych optymistycznych przemyśleniach. I niestety łatwe się nie okazało.

Proces edukacji inwestora jest siłą rzeczy długotrwały. Dla niektórych trwa ok. pół roku, gdyż w tyle zazwyczaj przegrywają swoje środki gracze na rynku forex. W przypadku rynku akcyjnego trwa to dłużej, gdyż dłużej można się też oszukiwać, że jest dobrze, a ta głęboka strata, którą wieziemy w portfelu, jest ciągle stratą wirtualną.

Niezależnie od instrumentów, które wykorzystujemy, musimy zdobyć niezbędną wiedzę i umiejętności, żeby skutecznie inwestować. Ujawnia się tu kolejne podobieństwo do studiów, gdzie słuchamy wykładowców i czytamy książki. W wypadku inwestowania tymi wykładowcami są doświadczeni inwestorzy i szkoleniowcy, dzielący się swoją wiedzą i przekazujący najważniejsze kwestie, dzięki którym nie będziemy musieli samodzielnie popełnić wszystkich błędów, żeby się na nich nauczyć.

źródło: coffeusa.org

wtorek, 26 maja 2015

Założyłem sobie IKZE maklerskie w DM BOŚ - po co?

Jestem zwolennikiem samodzielnego oszczędzania na emeryturę. Nie wierzę, że z ZUS będziemy otrzymywali sumy, które będą w stanie zapewnić nam w miarę beztroską egzystencję po zakończeniu zawodowej aktywności. Dlatego też staram się myśleć o przyszłości i raz na jakiś czas publikuję tekst o podobnej tematyce. Dzisiaj padło na IKZE, czyli indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego.

Dlaczego założyłem sobie konto IKZE?


W zasadzie pytanie brzmi: dlaczego do tej pory nie miałem konta IKZE? Powód jest bardzo prozaiczny - nie wiedziałem, że można mieć jednocześnie IKE i IKZE. Sądziłem, że do wyboru jest tylko jedno z tych kont, a będąc posiadaczem IKE od kilku już lat, nie chciałem dokonywać konwersji.

Drugi powód jest taki, że pamiętałem IKZE z momentu, kiedy było ono wprowadzane poprzez zmianę stosownej ustawy. Wtedy też była to konstrukcja, którą zapamiętałem jako bardzo skomplikowaną. Jakieś korzyści podatkowe, które były trudne do wyliczenia etc. Generalnie poczytałem, uznałem że to nie dla mnie i odpuściłem temat na kilka lat. Ostatnio do niego wróciłem i niemal natychmiast założyłem IKZE.

Czym jest konto IKZE?


Podchodząc do tematu z grubsza, jest to jedna z opcji, oprócz IKE i PPE, oszczędzania na emeryturę poprzez tzw. III filar. Pierwszym jak wiemy jest ZUS, a drugim OFE.

Konto IKZE możemy założyć, podobnie jak IKE, w kilku typach instytucji. W banku (konto oszczędnościowe), TFI (fundusze inwestycyjne), towarzystwie ubezpieczeniowym (ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe) oraz domach maklerskich (rachunek maklerski). Oczywiście wybór formy oszczędzania/inwestowania zależy od naszych preferencji co do ryzyka, wiedzy o rynkach finansowych, jak również oferty poszczególnych instytucji (np. wysokość opłat).

Na konto IKZE wpłacamy oszczędności, które mają stanowić dla nas zabezpieczenie na przyszłość. Maksymalna kwota, którą możemy wpłacić w danym roku jest z góry określona i wynosi 1,2 przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego na rok przyszły. Dla wpłat dokonywanych w roku 2015 możemy wpłacić nie więcej niż 4 750,80 zł.

czwartek, 21 maja 2015

Cena transakcji, czy pewność realizacji - co ważniejsze?

W moich rozmowach i wymianie maili z czytelnikami zauważam pewną ciekawą tendencję. Możliwe, że była ona obecna już wcześniej, a teraz tylko wypłynęła na powierzchnię, ale okazuje się, że coraz więcej osób ma problem z realizacją ich zleceń. Nie mam tu na myśli braku płynności czy innych problemów związanych z uwarunkowaniami rynkowymi, ale raczej podejmowane przez inwestorów próby złapania lepszej ceny. Próbują oni trochę taniej kupić i trochę drożej sprzedać. I jak łatwo się domyślić, często rynek odjeżdża, zmieniając kierunek tuż przed ceną, na której ustawili zlecenie.

Problem ten znamy chyba wszyscy, gdyż wynika on z prawa popytu i podaży. Im wyższy popyt, tym wyższa cena. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko na rynkach finansowych, ale również w codziennym życiu. Weźmy przykład kupna samochodu. Poprzednie auto uległo wypadkowi, a my jesteśmy zmuszeni codziennie dojeżdżać do pracy kilkadziesiąt kilometrów. Potrzebując nowego samochodu "na już" będziemy w stanie zaakceptować wyższą cenę. Podobnie przy kupnie i sprzedaży mieszkania. Jeśli posiadamy mieszkanie, które wynajmujemy, ale chcemy mimo tego sprzedać, nie musimy się spieszyć. Generuje nam ono dochód, pieniędzy pilnie nie potrzebujemy, więc możemy spokojnie czekać na ofertę, która będzie nam odpowiadała.

źródło: i.kinja-img.com

poniedziałek, 18 maja 2015

Darmowy webinar, w którym opowiem wszystko co najważniejsze

Dzisiaj mam bardzo ważnego newsa dla wszystkich moich czytelników, zarówno bloga Humanista na giełdzie, jak i Opcje na akcje, którego prowadzę już od dłuższego czasu. Miło mi zapowiedzieć webinar, który swoją tematyką zepnie obie te dziedziny i podczas którego będę chciał odpowiedzieć na najważniejsze pytania, które mi zadajecie.

Webinar odbędzie się za tydzień, w poniedziałek 25 maja o godzinie 20.00. Zapisów można dokonywać na specjalnie w tym celu stworzonej stronie internetowej. Webinar będzie darmowy, więc już teraz możecie zarezerwować sobie czas i tak zaplanować wieczór, żebyśmy mogli bez problemów tę godzinkę razem spędzić. 

Webinar odbywa się we współpracy z serwisem ProWebinar.pl, dzięki czemu ja nie muszę się przejmować kwestiami technicznymi, a mogę tylko skupić się na samej treści wystąpienia.


poniedziałek, 11 maja 2015

Wyjątkowi ludzie, którzy zmienili moje życie

Podejmując w życiu różne działania spotykamy wielu ludzi. Zdecydowana większość z nich nie wyróżnia się na tyle, abyśmy uznali ich za wyjątkowych. Często nawet ich nie zapamiętujemy. Jednak niektórzy wydają nam się inni, wybijają się ponad przeciętność na tyle, że zwracają tym naszą uwagę. Tych zapamiętujemy na długo, czasami na zawsze, i dobrze jest jeśli staramy się od nich czegoś nauczyć lub przynajmniej przewartościować swoje podejście do jakiegoś zagadnienia.

Przygotowując się do tego tekstu starałem się zebrać w pamięci te najważniejsze osoby, które sprawiły, że zatrzymałem się na chwilę i przemyślałem to i owo. Dzięki temu byłem w stanie zmienić coś w sobie, pojawiła się chwila refleksji na temat całościowego podejścia do życia lub nawet do jakiegoś drobiazgu w życiu, który w danej chwili był istotny.

Stryj


Pierwszą taką osobą w moim życiu był mój stryj, czyli brat mojego ojca. Najmłodszy z czterech braci, zawsze przejawiał nieco inne podejście do wielu spraw. Pasjonowały go łamigłówki i zagadki logiczne. Niemal każda jego wizyta lub spotkanie w rodzinnym gronie oznaczało dla dzieciaków nową zagadkę, którą trzeba było rozwiązać. 

Odkąd pamiętam, otaczały go książki. Na pierwszą komunię otrzymałem od niego 20 000 mil podmorskiej żeglugi oraz W 80 dni dookoła świata. Obie te książki przeczytałem z wielkim zainteresowaniem i to chyba one rozbudziły we mnie zainteresowanie literaturą, mimo że bardzo wiele w tym zakresie zawdzięczam moim rodzicom. W latach gimnazjum i liceum odbyłem dużą ilość rowerowych kursów do stryja, którym towarzyszył plecak wypełniony książkami. Jedne były odwożone, drugie przywożone, a nie przeczytałem nawet niewielkiej części księgozbioru. Nawet dziś, kiedy się go odwiedzi, w różnych dziwnych miejscach znajduje się aktualnie czytane książki.

Stryj stworzył i rozwinął firmę medyczną. Po kilkunastu latach sprzedał ją szwajcarom za kwotę z sześcioma zerami, a sam nadal pozostaje jej prezesem.

źródło: knowledgeformen.com

poniedziałek, 4 maja 2015

Spółki Ciekawe Technicznie - maj 2015 - portfel +6,41%

Po weekendzie majowym nadszedł czas na publikację najnowszego zestawienia Spółek Ciekawych Technicznie. W tym miesiącu udało się wybrać kilka ciekawych wykresów, z których zdecydowana większość ładnie pnie się w górę. Był to również bardzo dobry miesiąc dla portfela SCT, który w ostatnim miesiącu zyskał aż 6,41%, bijąc po raz kolejny indeks WIG. Jest to już 18% zysku od początku roku.

Dla osób, które być może chcą dobrać sobie do portfela ładną spółkę, przygotowałem jak zwykle nagranie. Przypominam też, że do moich analiz wykorzystuję program PowerTrader, na który moim czytelnikom przysługuje zniżka.


Portfel Spółek Ciekawych Technicznie, w którym dokonuję wirtualnych transakcji na prawdziwych spółkach, również dał ładnie zarobić. Tym razem zakończył miesiąc zyskiem na poziomie 6,41%, podczas gdy indeks WIG będący benchmarkiem zarobił 4,41%. Początek 2015 roku to zdecydowanie dobry czas dla inwestorów na rynku akcji.


Jest to również pierwszy miesiąc, w którym wszystkie spółki znalazły się w zysku. Wcześniej zawsze coś świeciło na czerwono, a tym razem jest już decydowanie lepiej. Oczywiście wyłoniło się również kilku liderów, którzy od stycznia zarobili ponad 35%. 

Z portfela wyleciała spółka ING. Nie zachowywała się źle, ale miałem wrażenie, że cały rynek ucieka, a ona stoi w miejscu. Niby poruszała się czasem w górę, czasem w dół, ale stwierdziłem, że pieniądze te mogą być wystawione na trochę większe ryzyko, dając lepszy zarobek.

W miejsce ING do portfela trafiła spółka Work Service. Wykres pokazuje ładny trend wzrostowy, w którym co jakiś czas występują korekty. Aktualnie mamy do czynienia z jedną z nich, której głębokość jest już całkiem znaczna. Uznałem, że jest to dobry moment do zagrania na kontynuację wzrostów i mam nadzieję, że po raz kolejny ta koncepcja się sprawdzi.


W portfelu pojawiły się również pierwsze dywidendy. Jedna pochodzi od sprzedanego ING, a druga od spółki Pelion. Prawo do dywidendy zostało odcięte od ceny akcji, ale sama gotówka nie trafiła jeszcze do inwestorów. Zastanawiałem się, jak to rozegrać na potrzeby portfela, ale zdecydowałem się przyjąć fikcję, że otrzymujemy gotówkę od razu po jej uwzględnieniu w cenie akcji. Inaczej, jeśli byłaby ona wypłacana kilka miesięcy później, z pewnością bym zapomniał o kilku dywidendach. Uznałem więc, że będę je wliczał do portfela na bieżąco.


Tak więc mamy za sobą kolejny dobry miesiąc i kolejną zmianę w portfelu. Jednocześnie po czterech miesiącach jestem zadowolony z osiąganych wyników, w szczególności z faktu, że portfel zachowuje się lepiej niż szeroki rynek. To pokazuje, na razie jeszcze ostrożnie, że stosowane przeze mnie podejście ma sens.

I teraz pytanie do Was: zapowiada się, że w drugiej połowie maja poprowadzę webinar, w którym będę omawiał różne aspekty strategii inwestycyjnych, z których korzystam. Opowiem, jak dokonuję transakcji, na co zwracam uwagę oraz jak wyglądają szczegóły, o których na co dzień nie dyskutuję. Czy chcecie, żeby w tym webinarze znalazło się również podejście pokazywane w Spółkach Ciekawych Technicznie? Jest tu dużo do opowiadania, ale sądzę, że na razie wyniki mówią same za siebie i warto rozwinąć ten wątek.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails