Zapisz się na newsletter, otrzymuj informacje o nowych wpisach i odbierz szkolenie!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - kwiecień 2017 - portfel -2,02%

Kwiecień może okazać się kluczowym miesiącem dla warszawskiego rynku. Z jednej strony może przynieść korektę, której głębokość, z racji poprzedzającego ruchu wzrostowego, może być całkiem spora. Z drugiej strony może przynieść silne wzrosty, które ustanowią nowe lokalne maksima. Rozpatrywanie dwóch przeciwstawnych scenariuszy nie ułatwia zadania inwestorom.

Minione sześć tygodni było dla rynków bardzo ciekawym czasem, głównie dlatego, że przyniosły one zatrzymanie dotychczasowego ruchu wzrostowego. Jest to pierwszy spadkowy miesiąc od dłuższego czasu, co warte jest odnotowania. Jednak jeszcze bardziej istotna jest formacja cenowa, która pojawiła się na wykresach. Gdyby nie utarte już nazewnictwo, zaproponowałbym nazwę Wielki Znak Zapytania.



Jak widzicie na zamieszczonym poniżej wykresie indeksu Wig20, notowania w ciągu ostatnich sześciu tygodni zamknęły się w pewnego rodzaju prostokącie. Weszły w niego dołem w okolicach 2190 pkt, w międzyczasie sięgnęły 2300 pkt, aby pod koniec marca znów powrócić do poziomu 2190 pkt.



Formacja ta, mimo że zaledwie w zbliżony sposób przypomina klasyczną głowę z ramionami, ewidentnie opiera się na podstawie w okolicach 2190 pkt. W tym momencie w grę wchodzą dwa scenariusze rynkowe.

piątek, 3 marca 2017

Spółki Ciekawe Technicznie - marzec 2017 - portfel +2,32%

Miniony miesiąc był dobry zarówno dla giełdy, jak i portfela. Rynki szybują coraz wyżej, kontynuując ciąg wzrostowych miesięcy. Jednak w mojej głowie nieustannie pojawia się pytanie: jak długo taka sytuacja może się jeszcze utrzymywać?

W lutym wartość portfela Spółek Ciekawych Technicznie wzrosła o 2,32%. W tym samym czasie indeks WIG będący benchmarkiem dla portfela zyskał na wartości 5,55%, a więc zdecydowanie więcej.



Analizując to, co dzieje się ostatnio na warszawskiej giełdzie można z pewnością stwierdzić, że takich wzrostów nie widzieliśmy od dłuższego czasu. Indeksy rosną nieprzerwanie od niemal trzech miesięcy, co sprawia, że również wartość portfeli inwestorów przyjemnie się zieleni. 

Ten stan rzeczy potwierdzany jest przez główne giełdowe indeksy.



Wig20 zbliża się coraz bardziej do poziomu 2300 pkt, który jest nie tylko okrągłą wartością, ale również silnym oporem. Na marginesie tylko zaznaczę, że inwestorzy podążają zapewne stadnie za prognozą Zbyszka z bloga App Funds, który jeszcze w grudniu nakreślił taki właśnie scenariusz dla indeksu największych spółek.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Dziś wszyscy jesteśmy zwycięzcami

Minione dwa miesiące zapadną na długo w świadomości posiadaczy akcji. Zdaniem wielu, jest to początek nowej prężnej hossy, która zmieni oblicze naszych portfeli. Ale czy faktycznie wszyscy mamy się z czego cieszyć?

Zaglądając do naszych portfeli faktycznie mamy powody do radości. WIG od początku roku wzrósł o 12,02%. Portfel Spółek Ciekawych Technicznie zyskał 9,29% jadąc zaledwie na połowie zaangażowanych środków. W tym samym czasie mój prywatny portfel zarobił ponad 15%, wykorzystując do tego niemal wyłącznie polskie akcje. Myślę, że wyniki Waszych strategii akcyjnych kształtują się ostatnio podobnie.

Na giełdzie nastał więc czas radości i błogości, a jedyne, co może psuć nam humory to pytanie: "Dlaczego nie kupiłem więcej akcji?". Muszę Was pocieszyć, że taki stan rzeczy jest zupełnie normalny w czasach, kiedy rynek silnie rośnie.

W takiej chwili wydaje się, że wszystkie stosowane przez nas strategie działają. Niezależnie od tego, czy stosujemy analizę techniczną, czy też fundamentalną, czy może wróżymy z kurzych wnętrzności. Jeżeli tylko jesteśmy obecni na rynku, najpewniej posiadane przez nas akcje zyskują na wartości.

Muszę przyznać, że właśnie takie okoliczności przekonały mnie, niemal osiem lat temu, do rozpoczęcia inwestowania z realnym kapitałem. W 2009 roku, kiedy rozpoczynało się odbicie kończące ostatnią bessę, rynki zaczęły gwałtownie rosnąć. Rosła również wartość mojego wirtualnego portfela. Wtedy też, patrząc na pęczniejące zyski, uznałem że w istocie inwestowanie całkiem nieźle mi wychodzi i czas na podjęcie konkretnych działań w tym kierunku. Swój pierwszy rachunek maklerski otworzyłem w maju 2009 roku i do dziś nie żałuję tego kroku.


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails