czwartek, 24 września 2020

Czy korekta będzie okazją do tanich zakupów? - SCT wrzesień 2020

Realizująca się na GPW przecena powinna mocno przykuć uwagę inwestorów. Być może właśnie teraz będziemy mieli kluczowy moment tej jesieni, przesądzający o stopach zwrotu na końcówkę 2020 roku.

Główne giełdowe indeksy w Warszawie zaczynają zniżkować i z każdą sesją coraz pewniejsze jest wystąpienie korekty. Mimo, że można było się jej od dłuższego czasu spodziewać, stanowi ona istotną zmianę dla inwestorów, przyzwyczajonych do trwających od miesięcy wzrostów.


W tym momencie musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy dotychczasowe wzrosty były jedynie entuzjastycznym odreagowaniem spadków, nie niosącym ze sobą większej zmiany, czy może było to od dawna oczekiwane ożywienie, po którym nastąpią dalsze ruchy do góry. W tym drugim wariancie można upatrywać w obecnej korekcie okazji do zajęcia lub powiększenia posiadanych pozycji w przygotowaniu do kontynuacji wzrostów.

Pośród czynników przemawiających za zakończeniem wzrostów mamy nasilenie się pandemii koronawirusa. Liczba zachorowań systematycznie rośnie, odnotowując rekordy w wielu krajach, m.in. w Polsce. Kolejne państwa powracają również do obostrzeń, które obserwowaliśmy po raz ostatni kilka miesięcy temu. W tym wariancie gospodarka, a wraz z nią wyniki spółek, znów znajdą się pod presją, co nie sprzyja zwyżkom notowań na giełdach. Oczywiście wiąże się z tym szereg zjawisk dodatkowych, jak chociażby zmniejszone wpływy budżetowe, niosące za sobą konieczność dalszego zadłużania się i podnoszenia podatków.

Odnoszę wrażenie, że po stronie czynników przemawiających za dalszymi wzrostami mamy nieco większą różnorodność. Z jednej strony możemy mówić o rekordowo niskich poziomach stóp procentowych, co może sprzyjać przenoszeniu środków z instrumentów bezpiecznych na bardziej ryzykowne, do jakich z pewnością można zaliczyć rynki akcji. 

Po drugie istnieje grupa spółek, które mogą skorzystać na obecnej sytuacji. Nazywamy je potocznie spółkami covidowymi, gdyż ich wyniki mogą się znacznie poprawić w efekcie walki z koronawirusem. Mowa tu zarówno o krótkotrwałym (miejmy nadzieję) procesie powstrzymywania epidemii, jak również o długotrwałych zmianach przyzwyczajeń wśród konsumentów i pracowników (zakupy przez Internet, praca zdalna etc.). Z pewnością marzec i kwiecień 2020 zostaną zapamiętane jako punkt zwrotny dla wielu branż. Możliwy jest więc scenariusz, w którym kapitał skoncentruje się na określonych grupach spółek i nawet mimo spadków w innych obszarach rynku, per saldo indeksy wzrosną. 

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

GPW podzielona jak nigdy dotąd - jak na tym zarobić?

W ostatnich miesiącach bardziej niż zwykle dostrzegalna jest różnica pomiędzy zachowaniem największych spółek, a walorami małymi, skupionymi poza indeksami lub na rynku New Connect. Co to znaczy dla naszych pieniędzy oraz jak w takim środowisku inwestować?

Na co dzień nie zawsze koncentrujemy się na całościowym obrazie rynku, ale w tym momencie jest on bardzo interesujący. Z jednej strony mamy dynamicznie rosnące małe spółki, które niemal z tygodnia na tydzień ustanawiają nowe rekordy cenowe, a z drugiej pozostaje Wig20, który ugina się pod ciężarem dużych, państwowych spółek. Czy można z tego wyciągnąć jakieś wnioski?

Partnerem wpisu jest ING, promujące certyfikaty Turbo na rynku polskim.

Patrząc na przebieg wykresu indeksu Wig20 widzimy wyraźnie, że notowania nie odrobiły jeszcze wszystkich strat wygenerowanych w lutym i marcu. Od trzech miesięcy kluczowym oporem jest poziom 1860 pkt i mimo że indeks regularnie opór testuje, nie udało się go przełamać. 

Idąc w kierunku mniejszych indeksów widzimy, że siła popytu jest tam większa. Widać to na indeksie sWig80, który wzrósł zdecydowanie bardziej i utrzymuje się na wysokim poziomie.

Widzimy, że spółki małe cieszą się większą popularnością pośród inwestorów niż największe podmioty. Pewnym uzasadnieniem tego fenomenu może być fakt, że posiadają one niższą płynność, a przez to wystarczy mniejszy kapitał, żeby pchnąć je na północ. W przypadku indeksu Wig20 to gracze instytucjonalni rozdają karty, a tam, jak widać, przebudzenie nie nastąpiło.

Idąc tropem małych spółek docieramy do NCIndex, czyli indeksu spółek notowanych na rynku New Connect. To tam toczy się obecnie główna akcja na warszawskiej giełdzie, a sam indeks wzrósł od dołków o 200%, co jest najlepszym historycznie wynikiem dla tego indeksu w tak krótkim czasie. Świadczy to o wielkim entuzjazmie inwestorów i napływie świeżego kapitału na ten dość niewielki parkiet.

wtorek, 25 sierpnia 2020

Decydujący moment młodej hossy - SCT sierpień 2020

Dynamiczne dotychczas wzrosty napotkały pierwsze problemy i entuzjazm inwestorów zderza się w tym momencie z obawami o dalsze perspektywy dla najlepszych spółek. Czy starczy nam paliwa do kontynuacji wzrostów?

Nigdy nie sądziłem, że analiza NCIndex, czyli głównego indeksu reprezentującego spółki z rynku New Connect będzie otwierała artykuł z cyklu Spółki Ciekawe Technicznie. Jednak ostatni napływ świeżego kapitału na giełdę najbardziej widoczny jest właśnie w tym obszarze. Przez wielu zjawisko to nazywane jest "covidową hossą", gdyż u podłoża wzrostów na niektórych spółkach leży właśnie zapowiedź generowania zysków na walce ze skutkami pandemii, której rozwój na świecie wcale nie zwalnia.

Tam, gdzie obecny jest łatwy kapitał, pojawiają się również chętni na jego przygarnięcie. Inwestorzy z dłuższym giełdowym stażem obserwują wysyp komunikatów, które podgrzewają rynek i napędzają zainteresowanie wokół poszczególnych spółek, niekoniecznie muszące w przyszłości przerodzić się w realne przychody i zyski. Jednym z jaskrawych przykładów z ostatnich dni jest wiadomość o opracowaniu przez spółkę prototypu urządzenia odmierzającego 30 sekund podczas czynności mycia rąk. Być może faktycznie będzie to hit, ale młodzi inwestorzy powinni do wszelkich zapewnień spółek podchodzić z ostrożnością.

Drugim powodem do ostrożności powinien być fakt, że obserwujemy ostatnio liczne sprzedaże akcji przez insiderów, czyli osoby ściśle powiązane ze spółką, a przez to mające zapewne lepszą wiedzę na jej temat niż szeroki rynek. Jeżeli w ocenie takich osób obecne wyceny walorów są na tyle wysokie, że decydują się one na sprzedaż akcji, powinno to być ostrzeżeniem dla graczy posiadających otwarte pozycje lub planujących dopiero zaangażowanie się w daną spółkę. W celu poszerzenia swojego spojrzenia na obecną sytuację, polecam chociażby najnowszy podcast Pulsu Biznesu o dobrym tytule Nie daj się wyleszczyć.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails