wtorek, 12 lutego 2019

Kod rabatowy do serwisu StockWatch.pl dla czytelników bloga

Dla czytelników bloga mam miłą niespodziankę - kod rabatowy do serwisu StockWatch.pl, uprawniający do 10% zniżki na pierwszy wykupiony Abonament Premium. O tym, jak z niego skorzystać i warto mieć konto w StockWatch.pl, dowiesz się z dzisiejszego tekstu.

Dla wszystkich tych, którzy nie chcą czytać całego tekstu, napiszę w skrócie. Jeżeli chcecie wykupić swój pierwszy abonament w serwisie StockWatch.pl i skorzystacie z kodu promocyjnego o treści "humanista" otrzymacie 10% rabatu na pełną kwotę abonamentu. Jeżeli wcześniej w ramach tego konta korzystaliście już z abonamentu premium, kod niestety nie zadziała. 

Zachęcam do przeczytania artykułu, w którym omówię główne funkcjonalności serwisu i korzyści z posiadania abonamentu premium.

Czym jest StockWatch.pl?


Rozpoczynając przygodę z inwestowaniem potrzebujemy dwóch rzeczy. Pierwszą z nich jest wiedza. Mam tu na myśli zarówno wiedzę dotyczącą procesu inwestycyjnego, psychologii funkcjonowania na rynkach, jak również bardzo konkretną wiedzę z zakresu analizy technicznej lub fundamentalnej, która pomoże nam wybrać swoją ścieżkę w świecie inwestycji. Drugą rzeczą są narzędzia pozwalające nam na sprawniejsze przetwarzanie informacji oraz upraszczanie procesu inwestycyjnego. Zarówno wiedzę, jak i narzędzia znajdziecie właśnie w StockWatch.pl.

Jestem użytkownikiem serwisu od prawie ośmiu lat, więc udało mi się dość dobrze poznać jego funkcjonalności. Od prawie roku posiadam również abonament premium i z pewnością będę go kontynuował na kolejne lata.


StockWatch.pl jest portalem oferującym bardzo szerokie spektrum usług i narzędzi, które mogą być przydatne inwestorom giełdowym.

Portal informacyjny

Po pierwsze, jest to portal informacyjny. Znajdziemy tu wiadomości ze spółek, wywiady, czaty inwestorskie oraz dość rozbudowany dział edukacyjny. Można więc korzystać z portalu jako centrum wiedzy w zakresie tego, co aktualnie dzieje się na giełdzie.

Z mojego punktu widzenia warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Pierwszą z nich jest główny moduł bieżących wiadomości, gdzie znajdziemy artykuły na temat różnych aktualnych wydarzeń rynkowych. Jest to pewnego rodzaju tętno rynku, dzięki któremu jesteśmy w stanie koncentrować swoją uwagę na obszarach, które skupiają zainteresowanie szerokiego grona inwestorów. 

czwartek, 7 lutego 2019

Analiza iFirma: -50% i co dalej?

Od szczytu z 2017 roku notowania iFirmy spadły o nieco ponad 50%, podczas gdy w biznesie spółki zasadniczo wiele się nie zmieniło. Czym jest uzasadniona taka przecena akcji oraz czy obecny kurs jest atrakcyjny? Co z moją inwestycją w te akcje? W dzisiejszym artykule szczegółowo omówię te zagadnienia.

W sierpniu 2017 roku napisałem na blogu, że zainwestowałem w swoje biuro rachunkowe, a biurem tym jest właśnie iFirma. Opisując powody mojej inwestycji wspominałem poprawiające się wyniki finansowe, dobrej jakości produkt oraz sprzyjające perspektywy gospodarcze.


W zasadzie do dnia dzisiejszego powyższe czynniki istotnie się nie zmieniły. Przychody rosną z kwartału na kwartał, usługi spółki nadal cechują się bardzo wysoką jakością, a perspektywy gospodarcze, mimo że nieco słabsze, ciągle sprzyjają przenoszeniu księgowości do modelu internetowego. Co się zatem stało, że kurs spadł aż tak bardzo?

Moja inwestycja w akcje iFirmy


Zanim przejdziemy do omówienia czynników wpływających na przeszłą i obecną wycenę spółki, chciałbym zarysować moją inwestycję w jej akcje. Pierwszy pakiet zakupiłem 30 sierpnia 2017, czyli kiedy jeszcze spółka znajdowała się silnym trendzie wzrostowym. Kupowałem po cenie 3,72 zł za akcję.


Kolejne pakiety dobierałem już po minięciu szczytu, kiedy to notowania znajdowały się w lokalnych korektach. Wówczas jeszcze nie było wiadomo, że na początku 2019 roku kurs znajdzie się zdecydowanie niżej od ceny nabycia każdego z pakietów i lokalnie zanotuje nawet poziomy niższe niż 2 zł.

Moja uśredniona cena kupna całego pakietu, uwzględniająca również wypłacone przez spółkę dywidendy, wynosi 2,89 zł. Kurs oscyluje obecnie w okolicach 2,20 zł, co oznacza, że pozycja jest w stracie o 24%.

Pierwszy pakiet kupowałem w przeświadczeniu, że inwestuję w świetną spółkę. Nie przeprowadziłem wówczas takiej analizy fundamentalnej, jaką wykonałbym dzisiaj, ale nie jest to żadną wymówką. Co się zatem stało, że papiery aż tak bardzo potaniały, a ja nadal posiadam akcje?

poniedziałek, 4 lutego 2019

Koniec pesymizmu na GPW - SCT luty 2019

Miniony miesiąc przyniósł inwestorom sporo radości, ale i wiele znaków zapytania. W końcu doczekaliśmy się wzrostów na głównych indeksach, co daje nadzieję na nadejście rynkowej poprawy jeszcze w pierwszym kwartale 2019 roku. Musimy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to już jest ten moment, kiedy należy zdecydowanie wchodzić na rynek, czy warto jeszcze wstrzymać się ze zwiększaniem zaangażowania.

Końcówka 2018 roku upływała nam pod znakiem dużego pesymizmu, tymczasem zaledwie miesiąc później słyszymy coraz więcej głosów optymizmu dotyczących aktualnej sytuacji rynkowej. Wig20 zyskał 5,13%, mWig40 wzrósł o 4,43%, a sWig80 aż o 5,85%. Obserwujemy więc sytuację, w której po raz pierwszy od wielu miesięcy spółki małe i średnie nie tylko dorównały, ale niekiedy nawet pokonały blue chipy pod względem stóp zwrotu.


Analizując wyłącznie sytuację na indeksie Wig20 widzimy wyraźnie, że notowania znalazły się na najwyższych poziomach od lutego 2017 roku. Co więcej, ostatnie wzrosty domknęły pewną obszerną formację cenową zbliżoną do podwójnego dna, której formowanie trwało przez cały zeszły rok. Można więc powiedzieć, że pewien etap konsolidacji został technicznie zamknięty i możemy śmielej patrzeć na obszary dzielące nas od poziomu 2630 pkt.


Potwierdzeniem tego, że mamy do czynienia z ważną zmianą nastrojów w obszarze rynków wschodzących, których nadal jesteśmy częścią, jest sytuacja na indeksie MCSI Emerging Markets, który również zarysował formację odwrócenia trendu i wyraźnie sygnalizuje chęć do dalszych wzrostów.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails