Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

niedziela, 5 września 2010

Co tam, panie, w Ameryce?

Nadszedł niedzielny wieczór, tęgie głowy przeszukują indeksy w poszukiwaniu okazji do zajęcia pozycji oraz zastanawiają się, jak będzie wyglądał najbliższy tydzień. Poprzednia analiza okazała się trafna, S&P po kilkudniowym postoju na wsparciu odbił się od niego i pięknie szybuje w górę. Spójrzmy zatem, co przed nami:

Potencjalne opory na S&P
Wyrysowałem trzy kreski, jedną pokonaliśmy, na drugiej jesteśmy, trzecia przed nami. W zasadzie można uznać, iż sprawa ciągle jest otwarta, gdyż nawet penetracja oporu o kilka punktów może zakończyć się odwróceniem. Czy faktycznie jesteśmy na oporze? Nie sądzę.

Mówią nam o tym same świece. Trzy piękne zielone korpusy oraz luka pokazują wyraźnie, iż strona popytowa zdecydowanie przeważa. Nastawianie się teraz na krótką pozycję może się źle skończyć. Jesteśmy w fazie upswingu i nie ma co walczyć z wiatrakami. 

Każdy ruch swingowy musi się kiedyś zakończyć, tak samo będzie i z tym. Jako najpoważniejszy poziom oporu widzę chyba oczywisty rejon 1125-1130. Jeśli on zostanie skutecznie przełamany, droga do wzrostów stanie się szersza i bardziej zachęcająca. Tak więc swing-tradingowo radzę trzymać długie pozycje, oznak słabości brak.

Z kolei interesujące rzeczy dzieją się w nieco dłuższej perspektywie. Po pierwsze, uformowało nam się swing low wyższe od poprzedniego. Ten fakt powinien nieco zastanowić osoby, które mają niedźwiedzie nastawienie do rynku, choć nic istotnego się jeszcze nie wydarzyło. Natomiast wydarzy się, gdy otrzymamy swing high wyższe od poprzedniego. Ukonstytuuje nam się (wg definicji) trend wzrostowy i ciężko będzie dyskutować z faktami. Ponadto, co pokazuje niniejszy wykres, najsilniejszy najbliższy poziom oporu jest również linią szyi dla formacji oRGR. A wszyscy wiemy, jakie znaczenie (zasadnie lub nie) przywiązywane jest do tej poziomej kreski.

S&P - oRGR oraz HL
Tak więc na razie jesteśmy w fazie trendu spadkowego, ale w swingu wzrostowym. Trzymamy długie pozycje, ale radzę zacieśnić stopa przed poziomem 1120. Z wielką niecierpliwością czekam na testowanie oporu...

3 komentarze:

  1. Fajny wpis - ciekawy i co najważniejsze optymistyczny.

    Zgadzam się z wnioskami i czekam na wzrosty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wyjątkowo też jestem w byczym nastroju. Amerykanie może rysują odwrócone RGR, a może rysuje się coś bardziej trójkątowatego.

    Tak czy owak, liczę że wkrótce pojawi się trend wzrostowy, za którym podąży także GPW...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie jestem w byczym nastroju, choć siedzę na długich pozycjach.

    Na razie czekam na rozwój zdarzeń, choć nawet przebicie poziomu oporu może się pokazać, jako fake. Tak czy inaczej, trzeba obserwować USA i dostosowywać swoje działania, gdyż nie należy przewidywać przyszłości, ale reagować na to, co widzimy na wykresie.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails