Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

niedziela, 20 października 2013

Obligacje korporacyjne i analiza techniczna to dobre połączenie

Obligacje korporacyjne nie zawsze kojarzą się z analizą techniczną. O ile inwestowanie w akcje może nie skupiać się na spółce, ale na jej wykresie to przecież nabywanie papierów dłużnych w większości opinii wymaga zapoznania się z danymi fundamentalnymi, zdolnością spółki do generowania gotówki i regulowania zobowiązań. Okazuje się jednak, że również analiza techniczna może być tu bardzo przydatna.

Kupno obligacji korporacyjnych - co radzą specjaliści


źródło: www.etftrends.com
Czytając poradniki dotyczące inwestowania w obligacje korporacyjne dowiadujemy się przede wszystkim, że musimy poznać kondycję podmiotu, którego papiery chcemy kupić, aby podczas wykupu był on w stanie wypłacić nam kapitał wraz z należnymi odsetkami. Przydatne są tutaj różnego rodzaju analizy, których szczegółów nie będę w tym wpisie omawiał, znajdziecie je gdzie indziej.

Niektórzy specjaliści wskazują, że dobrze jest, gdy spółka jest notowana na giełdzie. Oznacza to, że jej sprawozdania finansowe posiadają odpowiednią historię oraz zostały sporządzone z wysokimi wymogami stawianymi przez GPW. Ale dla mnie liczy się co innego...

Analiza techniczna podczas inwestowania w obligacje korporacyjne


Dla mnie podstawową zaletą tego, że spółka jest notowana na giełdzie jest jedna rzecz - posiada wykres. A jeśli mamy już wykres, możemy przeprowadzić analizę techniczną. Wynika to z jednego z fundamentalnych założeń, którymi kieruje się ten rodzaj podejścia do rynku, czyli przyjęcie, że cena dyskontuje wszystkie dostępne inwestorom informacje na temat danej spółki. Jeśli więc u naszego emitenta obligacji sprawy mają się dobrze, cena akcji rośnie lub nie zmienia się. Z kolei jeśli kondycja spółki jest zagrożona, również i ten stan znajdzie swoje odzwierciedlenie na wykresie.

Dlatego też w swoich działaniach na polu obligacji korporacyjnych koncentruję się głównie na podmiotach notowanych na GPW. W ten sposób niekiedy wystarcza jeden rzut oka, aby ocenić daną spółkę. Przykładem tego typu inwestycji z mojego portfela IKE niech będą Zakłady Mięsne Kania, których obligacje posiadam:
Widząc taki, a nie inny przebieg notowań mogę spać spokojnie wiedząc, że jeśli będzie się ze spółką działo coś niepokojącego, dostrzegę to na jej wykresie.

Obligacje Ganta i wykres tej spółki


Dzisiejszy wpis prawdopodobnie by nie powstał, gdyby nie Marek, autor bloga Droga do wolności, który kilka dni temu wywołał do tablicy autora, który pisał jakiś czas temu o Gancie. Przeprowadził on bardzo prosty test, w którym zweryfikował zachowanie cen spółek, które nie wykupiły swoich obligacji w terminie. Okazało się, jak można się łatwo domyślić, że ceny spadały na długo przed problemami z wypłacalnością.

Czytając wpis Marka przypomniałem sobie, że ja też jakiś czas temu stałem przed dylematem, czy kupić Ganta, ale się od tego powstrzymałem, gdyż wykres znajdował się w trendzie spadkowym. Jakiś czas później okazało się, że była to słuszna decyzja, gdyż Gant przekazał złe dane, po czym kurs gwałtownie spadł. Dzisiaj wykres wygląda tak:
Z perspektywy dzisiejszej sytuacji w spółce, przyjmuję te wydarzenia na chłodno. W zasadzie potwierdziła się zasada, którą kieruję się od początku przygody z inwestycjami, że jeśli coś ważnego będzie się działo z podmiotem, którego papiery posiadam, powie mi o tym wykres, gdyż w nim zawierają się niezbędne dane. 

A czym Wy kierujecie się kupując obligacje korporacyjne? Macie jakieś własne preferencje, może odbiegające od tych najbardziej popularnych zaleceń?

5 komentarzy:

  1. Ciężko samemu inwestować na Catalyst, dlatego jak na razie inwestuje jedynie w fundusze, które kupują obligacje korporacyjne. Moim zdaniem analiza obligacji korporacyjnych jest dużo trudniejsza od analizy przy kupnie akcji. Szkoda, że brak na Catalyst wielkich firm z WIG20 (oprócz drobnych wyjątków).

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam kupno Ganta, bo gorzej już być nie może! Przewiduję powrót ceny do około 80 zł za akcję, co daje tysiące procent zwrotu z inwestycji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, dzięki za podlinkowanie.
    Dla mnie kryteriami przy wyborze obligacji są następujące cechy:
    - spółka publiczna notowana na GPW lub NewConenct
    - wielkość emitenta (bardziej składam się kupować obligi większych spółek)
    - obecna wielkość zadłużenia
    - oprocentowanie
    - zabezpieczenie
    - branża
    - plany inwestycyjne

    Jeszcze długo można by wymieniać, ale to by było top 7

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam takie małe pytanie czy może posiadasz jakąś informacje czy warto by było zainwestować w obligacje MF "Oprocentowanie w pierwszych pięciu miesiącach ma wynieść 1 proc., w kolejnych 7 miesiącach 3 proc. i 13 proc. w ostatnim 13 miesiącu.

    Listopadowa 13-tka będzie też jedyną obligacją dla inwestorów indywidualnych, która umożliwi wcześniejszy dostęp do ulokowanych środków bez opłat i utraty odsetek. (PAP)"
    Czy nie wydaje się to lepszym pomysłem niż lokata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, szczerze mówiąc, wolałbym taki np. Orlen lub obligacje któregoś z banków spółdzielczych. Podobne bezpieczeństwo, a kupon większy.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails