Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

poniedziałek, 7 lutego 2011

Wolumen prawdę ci powie?

Nie jestem jakimś gorącym fanem koncepcji opartych na wolumenie. Zwracam na niego uwagę przy potwierdzaniu różnego typu ruchów rynku, ale to w zasadzie wszystko. Myślę, że sporo osób podobnie patrzy na wolumen - im większy tym bardziej znaczący jest ruch, który się dokonał. Pytanie, czy zawsze ta koncepcja się sprawdza?
Powyżej przedstawiam wykres spółki BPH z kilku ostatnich dni, z zaznaczeniem transakcji z piątkowego popołudnia. W skali dziennej wolumen wyglądał imponująco, był najwyższy od lipca 2010. Tymczasem przy bliższym przyjrzeniu się widzimy, że nie były to zwiększone obroty podczas całej sesji, ale jedna transakcja, gdzie ktoś rzucił zleceniem akcje o wartości 7 mln. Ta zielona świeczka oznacza szerokość spreadu w tamtym czasie. I kolejny przykład:
Wykres Kredyt Banku mam za ostatnią dekadę. Widzimy, że wyróżnia się tu szczególnie jedna z ostatnich sesji, kiedy to wolumen był najwyższy od 2001 roku (wcześniej nie sprawdzałem). Na pierwszy rzut oka możemy spodziewać się, że w czasie sesji działo się coś szczególnego. Czy na pewno? Oto wykres intra:
Dwie transakcje z czwartku, jedna na 5, druga na 2 miliony akcji zapewniły ten szczególny wolumen. Można by się spodziewać, że rzucenie prawie 110 milionów złotych w spółkę, której dzienny obrót nie przekraczał zazwyczaj 100 tysięcy PLN spowoduje gigantyczne przesunięcie rynku. A tymczasem on ani drgnął.

Zaprezentowane przykłady są obrazem "ustawek" inwestorów z dużymi portfelami. Dogadują się, jeden z nich ustawia wielkie zlecenie, a drugi chwilę później wrzuca przeciwne z tą samą ilością akcji. Papiery przeszły z ręki do ręki, cena nie zmieniła się ani o jotę. Zapewne niebawem usłyszymy o większej zmianie zaangażowania w akcjonariacie Kredyt Banku, gdyż dziś też poszły dwie "ustawki" opiewające łącznie na ponad 1,7 mln akcji.

Wrzucam te wykresy z jednej strony, jako ciekawostkę, ale z drugiej, jako przykład, że nie zawsze to co z pozoru wydaje się znaczące, jest takie. Czasem warto spojrzeć na mniejszą skalę czasową, żeby nie opierać swoich decyzji na błędnych przesłankach.

1 komentarz:

  1. Popieram Kolegę Topolę :D

    Czytanie tylko wykresu cen to za mało, czytanie słupków wolumenu też nic nie dają, ale łącząc jedno z drugim można osiągnąć dużo.
    Ja takie metody testuję na rynku NC. Tam takie podejście daje dobre wyniki.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails