Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

czwartek, 7 października 2010

1522% w 19 miesięcy oraz wyrównane maksima

Amica rosła praktycznie od samego początku hossy. Rosła stabilnie, bez turbulencji czy większych korekt. Poważny kryzys nastąpił w chwili, gdy w prima aprilis inwestorzy w ramach żartów obniżyli kurs spółki o 18%. W tamtej chwili myślałem, że to już koniec, bańka pęknie i nadejdą smutne dni spadków. Przestałem się więc interesować tą spółką.

Wpadłem na nią stosunkowo niedawno, przeglądając sobie na spokojnie wykresy. I zobaczyłem, że zamiast katastrofy, miała miejsce jedynie kilkumiesięczna przerwa z zdobywaniu nowych maksimów, po czym spółka powróciła do ruchu na północ. Na giełdzie wielokrotnie sprawdzało się powiedzenie, że the sky is the limit. Czy będzie tak i tym razem?

Wykres, trzeba przyznać, jest bardzo przyjemny. Wielokrotne okazje do wejścia w korekcie, nawet do wejścia na przebiciu poprzedniego wierzchołka. Zadajmy sobie więc pytanie, jak to wygląda na jeszcze szerszym tle?
Wykres obejmujący całą historię spółki na parkiecie pokazuje, że znajdujemy się właśnie na kluczowym poziomie technicznym - all time high. Co interesujące, nie wypadł on podczas szczytu ostatniej hossy, ale w pierwszym półroczu 2004 roku. Dla pełnego obrazu zerknijmy jeszcze na ostatnie dni:
Nasuwa się pytanie, czy gdybyśmy chcieli jeszcze wejść w tę spółkę, licząc że trend jest naszym przyjacielem, jest to zasadne? Przeciwko zajmowaniu pozycji przemawia opór techniczny i w zasadzie tyle. Do kupna zachęca trend, który się utrzymuje (co obala wersję bańki spekulacyjnej) oraz fakt, że dzisiejszy dzień przejawił się umiarkowanie wysokimi wzrostami przy podwyższonym wolumenie. Decyzja należy do Was, ja jedynie zwracam uwagę na tę spółkę.

Wpis niniejszy ma tez drugie dno. Od jakiegoś miesiąca przyglądam się spółkom podobnym do omawianej - rosnącym stabilnie, równo i bez zakłóceń. Czasem jest tak, że szukamy super okazji inwestycyjnych, mierzymy poziomy fibonacciego, szukamy złotych krzyży czy innych formacji, a tymczasem pod bokiem mamy spółkę, która od ponad półtora roku daje zarobić. Stale, stabilnie i zdecydowanie powyżej lokat i obligacji. Noszę się z pomysłem zrobienia katalogu lub koszyka takich walorów. Kupi się po trochu tego i owego, jak gdzieś trend się zmieni to się przebuduje portfolio dokupując inne spółki lub zwiększając zaangażowanie w już posiadanych. Zgodnie z zasadą KISS.


4 komentarze:

  1. Dla podkreślenia, że warto się takimi spółkami interesować dodam, że średnia MIESIĘCZNA stopa zwrotu za ostatnie 19 miesięcy to...

    30.3%

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyobrażam sobie że gdy kupuje się takie akcje na górce to tak jak by jechać samochodem z 160km/h pod górę i widzieć tylko mgłę zasłaniającą jej czubek... ech za duże ryzyko przepaści nawet przy tak kuszącym 30% zysku jak dla mnie a dla was ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ryzyko definiujesz sobie odległością stop lossa. Myślę, że miałeś na myśli (jeśli nie to mnie popraw) szanse na to, że spółka ciągle będzie tak szła w górę.

    Z tym, że patrząc na Amicę w miesiącach poprzedzających początek kwietnia 2010, zadawałem sobie to pytanie wiele razy, przez co nie wszedłem w tę spółkę. Nawet, jeśli byłaby to bańka spekulacyjna, warto spróbować się na niej przejechać, gdyż jej zasięg jest trudny do oszacowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej piszę do Ciebie, ponieważ zaglądam tutaj często i dlatego zapraszam Cię na http://portfele-inwestorow.blogspot.com/ chcesz wziąć udział w projekcie?
    Jeśli tak to pomóż Mi stworzyć listę mailingową, która będzie bardzo pomocna w kontakcie z Wami w tym celu napisz na moja pocztę palacz.dominik@gmail.com ja sobie zapiszę wszystkich chętnych i niedługo podam dalsze informacje dotyczące RANKINGU. Serdecznie pozdrawiam Cashflow88

    Sorka Humanisto, że tak w komentarzu tak jest najlepiej.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails