Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

środa, 15 lutego 2012

Strategia cz.2

Rozwijając poprzedni wpis, czas omówić całą koncepcję strategii. W zasadzie składa się ona z dwóch pomniejszych, z których każda może być stosowana oddzielnie, a niekiedy alternatywnie, w zależności od oczekiwania co do ruchu rynku i apetytu na ryzyko.

Koncepcja i warunki rynkowe

Strategia najlepiej sprawdza się w stabilnym trendzie, przy umiarkowanej zmienności. Co ważne, trend nie może być zbyt dynamiczny, gdyż wtedy ryzyko stosowania jednego z elementów będzie zbyt wysokie i trzeba będzie ograniczyć się do zastosowania jedynie części strategii.

Dla sukcesu strategii konieczna jest możliwość określenia swingowych ekstremów, czyli momentów wykupienia i wyprzedania rynku. O ile w przypadku korekty w trendzie jest to w miarę nietrudne, problem pojawia się przy próbie określenia końca ruchu impulsowego. Dlatego właśnie trend nie powinien być zbyt dynamiczny.

Po pewnych modyfikacjach, można stosować strategię również w ruchu bocznym, gdzie będzie ona eksploatowała swingi cenowe pomiędzy poziomami wykupienia i wyprzedania.

Założenia strategii

Strategia opiera się na podstawowych założeniach analizy technicznej, w myśl których trend jest to szereg wyższych wierzchołków i wyższych dołków. Naszym założeniem jest, że występują one naprzemiennie i właśnie każdy z tych ruchów będziemy chcieli wykorzystać. Dlatego też pod koniec korekty będziemy zajmowali pozycję zgodną z kierunkiem trendu, natomiast pod koniec ruchu impulsowego będziemy grali przeciwko trendowi.

Pierwszym z elementów, które które składają się na strategię jest put ratio spread. Jest to konstrukcja, zakładająca, że rynek do czasu rozliczenia serii opcji lekko spadnie, nie zmieni się, lekko wzrośnie lub silnie wzrośnie. Jedynym zagrożeniem dla nas będzie silny spadek rynku. Widzimy więc, że z pięciu możliwych scenariuszy, w czterech z nich strategia się sprawdza. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia silnych spadków, put ratio spread będziemy budowali w trendzie wzrostowym.

Strategia ta polega na kupnie opcji put z wyższym strikiem, a następnie sprzedaży większej ilości opcji put tej samej serii, tyle że z niższym strikiem. Profil wypłaty tej strategii możecie obejrzeć tutaj. Pokazany profil wypłaty obrazuje proporcje (ratio) 2:1, czyli na każdą kupioną opcję z wyższym strikiem, wystawia się dwie z niższym strikiem. Sam poziom relacji opcji kupionych do sprzedanych możemy modyfikować, robiąc z niego relację np. 3:1.

Celem tej strategii (w moim przypadku) będzie uzyskanie dodatniej premii netto, czyli przeprowadzenie operacji w taki sposób, aby środki otrzymane za wystawienie opcji przewyższyły koszt kupna opcji. W efekcie, jeśli rynek nie poruszy się drastycznie w dół, w portfelu zostanie mi właśnie otrzymana różnica.

Ustawianie strategii

Na powyższym wykresie przedstawiłem Wam warunki rynkowe w jakich można próbować ustawiać put ratio spread. Przyjmijmy założenie, że sytuacja ta ma miejsce w trendzie wzrostowym, co w zaprezentowanym przypadku raczej nie ma miejsca.

Punkt pierwszy na wykresie przedstawia impulsowy ruch w trendzie. Jest to ruch, podczas którego rynek zazwyczaj wytycza nowe maksima i to właśnie on pcha ceny ku nowym poziomom. Dla nas kluczowym momentem jest punkt oznaczony numerem dwa, gdzie rynek pokazuje oznaki słabości. W tym wypadku jest to kilkudniowa konsolidacja, połączona z wytyczoną po poprzednich wierzchołkach linią oporu oraz okrągłym poziomem 2400. W tej sytuacji trzeba wzmóc czujność, gdyż jeśli tylko pojawią się oznaki nadchodzącej i oczekiwanej korekty (oznaczone numerem 3) przychodzi czas działania. Kupujemy opcję put ze strikiem w okolicach dna oczekiwanej korekty (w tym wypadku 2200). Wybór strike'a jest tu niebagatelny, gdyż jeśli zdecydujemy się na 2300 to poniesiemy znaczny koszt z tytułu kupna opcji, a ponadto nasza strategia będzie przesunięta zbytnio w górę, co niesie za sobą ryzyko poniesienia strat w wypadku większej korekty. Z kolei zbyt niski strike nie pozwoli uzyskać odpowiednio dużej premii za sprzedane opcje. 

Jeśli już uda nam się korzystnie kupić opcję put, czekamy i obserwujemy, jak w miarę pogłębiania się korekty, opcje put zyskują na wartości. W sytuacji, gdy uznamy, że dno korekty jest bliskie (np. układ cen, poziom techniczny, zniesienie Fibo), ustawiamy resztę strategii poprzez sprzedaż dwóch lub trzech opcji o niższym strike'u (tutaj put 2100), tak aby otrzymać premię pieniężną netto. Jeżeli nasze wyczucie rynku było prawidłowe, rynek powinien powrócić do trendu wzrostowego i do czasu rozliczenia opcji nie schodzić do tych poziomów. Jeśli natomiast mieliśmy mniej szczęścia, mamy jeszcze ponad 100 pkt (dla ratio 2:1) bezpieczeństwa, zanim wykres profilu wypłaty zejdzie w obszar straty. 

W ten oto sposób ustawiliśmy put ratio spread. Na razie przeanalizujcie na spokojnie całą strategię i zaproponowane przeze mnie otoczenie rynkowe, a w następnym wpisie pokażę Wam różne smaczki i ryzyka związane z tym etapem strategii, a jest ich całkiem sporo.

6 komentarzy:

  1. Witam,
    bardzo ciekawy wpis związany z tematyką opcji, która bardzo rzadko poruszana jest w blogach. Wiedza książkowa a wiedza osoby praktykującej to jednak zupełnie inna sprawa. Czekam z niecirpliwością na kolejny wpis! Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowo, niedługo dalsza część programu :D

      Usuń
  2. ja gram na opcjach prawie 5 lat i jedyne co moge powiedziec z doswiadczenia to najwiecej kasy zarabia sie grajac kierunkowo lub wystawiajac gole calle ,przerobilem juz wiele strategi ktore ciagle wymagaja monitorowania i nieprzynosza spodziewanych zyskow noi przewaznie nasze przewidywania sie niesprawdzaja,akurat w moim przypadku wole zainwestowac tylko w premie i spokojnie spac nieprzejmujac sie ze rynek pojdzie w przeciwna strone,najwyzej strace premie a jesli trafie trend toi zyski szybko rosna,poza tym na naszej gieldzie mozna juz zapomniec o opcjach ze wzgledu na plynnosc,liczba otw pozycji spadla o polowe w stosunku do poprzedniej seri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak te calle wystawiasz? W ruchu bocznym, w trendzie? Chyba tylko spadkowym, korzystając z dużej zmienności. Czy może covered call masz na myśli?

      Usuń
  3. co myślisz o midasie i jago ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie warto zawracać sobie głowy tymi i im podobnymi spółkami :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails