Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

czwartek, 5 lipca 2012

R u ready?

Już za kilka miesięcy wchodzi na GPW system UTP, a z nim opcje na akcje. Sporo ostatnimi czasy piszę na temat opcji, dużo też o strategiach dywidendowych. W przypadku opcji na akcje, oba te elementy łączą się w strategie opcyjne z wykorzystaniem instrumentu bazowego.

Posiadamy akcje oraz kupujemy lub wystawiamy opcje w taki sposób, żeby uzyskać premię, zabezpieczyć ryzyko lub zbudować coś bardziej złożonego. Z drugiej strony, możliwe jest wykorzystywanie opcji do kupowania lub sprzedawania akcji, gdyż zastosowany zostanie amerykański styl wykonania, wiążący się z dostawą instrumentu bazowego.

Pytanie, czy zdajemy sobie sprawę, co się z tym wiąże. Opcje będą najprawdopodobniej posiadały taki sam standard, jak dziś już notowane kontrakty terminowe na akcje, a mianowicie liczbę akcji na kontrakt. Obecnie jest to 100 lub 1000 akcji. Wystawiając opcję, będziemy się więc zobowiązywali do przygotowania równowartości 100 sztuk instrumentu bazowego, niezależnie czy będziemy kupującym, czy sprzedającym. I tu pojawia się problem.

100 akcji spółki TPSA raczej nie będzie kłopotliwe, zważywszy na fakt, że jedna sztuka kosztuje ok 15 zł. Pozycja o wielkości 1500 zł nie powinna stanowić szczególnego wyzwania dla portfela inwestora. Co jednak, gdy będziemy chcieli grać na opcjach na KGHM? Tam, przy cenie akcji rzędu 140-150 zł, pakiecik będzie opiewał na 15 000 zł. Idąc dalej tym tropem, 100 akcji PZU to już wydatek rzędu 32 000 zł, a więc przewyższa to kontrakt na nasz główny indeks giełdowy. 

Wiedząc, że nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka, na pewno nasz portfel nie będzie składał się z jednej spółki, ale kilku. Niech będą to chociażby cztery spółki. Przy cenie 100 zł za akcję i standardzie 100 akcji na kontrakt, trzeba przygotować 40 000 złotych, żeby tak się bawić.

Oczywiście możliwe jest granie tylko na długich pozycjach (na opcjach) lub też bardzo rygorystyczne przestrzeganie zasad zarządzania kapitałem, lecz jednak do tego też trzeba dysponować odpowiednimi środkami.

Pozostało nam jeszcze około pół roku do wprowadzenia opcji na akcje. Warto jednak już teraz zadać sobie pytanie, czy nasze portfele są na tyle zasobne, aby stosować zaplanowane strategie. Jeśli nie, mamy czas na zgromadzenie odpowiednich środków, żeby nie być skazanym na covered call wyłącznie na akcjach TPSA.

Skądinąd, to ostatnie również może być bardzo dochodowe :)

5 komentarzy:

  1. nikt niebedzie gral na tych opcjach przez ich styl wykonania ktory jest nieprzewidywalny,zreszta co kwartal liczba otwrtych pozycji spada systematycznie,a depozyty dla wystawca to jakies nieporozumienie,powyzej 2750 animator zniknal ,i to ma byc rynek to jakas porazka,chcialem wystawic 200 opcji po 1,ze strikem 2900 to chcieli mi zablokowac ponad 20tysi ,to jakies nieporozumienie

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy, będą grali.

    Co do opcji na akcję. Byłoby idealnie gdyby rozliczenie było w " naturze" a nie pieniężne.

    Trendfollowerpl

    OdpowiedzUsuń
  3. moim zdaniem giełdy będą ciągnąć w góre ostatni dołek daily na wigu utrzyma sie kilka miesięcy wszystko wygląda fajnie żeby jeszcze w poniedziałek eur/usd się odbił zdrowo i mamy "ostatnią fale hossy" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na jakiej podstawie twierdzisz trader, że "giełdy będą ciągnąć w góre ostatni dołek daily na wigu utrzyma sie kilka miesięcy" ? Czyżbyś miał dużo akcji i chciał je komuś wcisnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie twierdze tylko przypuszczam na podstawie własnych analiz i obserwacji a akcji nie mam nawet jednej gdyż spekuluje praktycznie tylko na walutach czasem na indeksach. Oczywiscie mogę się mylić i za chwilę będzie wszystko spadać na łeb na szyję ale to trudne by było bo za dużo osób o tym mówi i na to czeka więc nauczony doświadczeniem jestem na buy :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails