Zapisz się na newsletter i obejrzyj jedno z moich szkoleń!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Nic się nie dzieje

Na rynku nic się nie dzieje. Od 8 miesięcy rynek idzie w trendzie bocznym, z tego ostatnie dwa miesiące to prawdziwa męka. Zmienność spadła i w zasadzie każdego dnia ze znudzeniem obserwuję notowania w oczekiwaniu, że coś ciekawego wydarzy się na rynku.
VIX szoruje po dnie...
U nas ATR też jest bardzo nisko...

W zasadzie rynek idzie bokiem. Jeszcze w styczniu coś się działo, ale teraz to już zupełne nudy. Oczywiście można szukać poszczególnych spółek, które zachowują się lepiej niż inne, ale jest to ciężka praca, gdyż skoro cały rynek się nie rusza to i szukanie rosnących perełek jest ciężkim zadaniem.

Co w takiej sytuacji poradzić? Oczywiście przenieść się na instrumenty pochodne. Kontrakty terminowe pozwalają grać zarówno na wzrosty, jak i na spadki. Dzięki nim możecie atakować rynek przy gwarancji wysokiej płynności i niskich prowizji. 

Dużo większe możliwości oferują opcje. Właśnie dlatego, że pozwalają wykorzystywać takie okresy bezruchu na rynku, kiedy to pozornie nic się nie dzieje. Bo faktycznie, cena się nie zmienia, ale za to czas płynie, a już sam ten fakt może stanowić okazję do zarobku. A że zmienność spadła? Opcje są wtedy tańsze i można niższym kosztem wchodzić z nowymi strategiami. Można też kupić opcje i oczekiwać wzrostu zmienności, który podniesie ich ceny.

Strategii opcyjnych możliwych do zastosowania w takich warunkach jest cała masa. W zasadzie inwestor zajmujący się opcjami (nie wiem, czy właściwe jest określenie trader opcyjny - wydaje się, że tak) nigdy się nie nudzi. Są to instrumenty, które stwarzają możliwości inwestycyjne zawsze. Co więcej, są one bardzo elastyczne. Nie trzeba ich aż tak bardzo pilnować, jak kontraktów terminowych, a z drugiej strony dają lewar, niedostępny w przypadku akcji. Można spekulować opcjami, próbując wykorzystać każde większe wahnięcie rynku, a można też ustawić na każdej serii jeden lub dwa spready i spokojnie czekać, co się wydarzy przy rozliczeniu.

Grając na opcjach nie można się nudzić. To jest właśnie jedna z przewag tego instrumentu - jest na tyle elastyczny, że daje okazje zarówno na szybkie strzały, jak i na rozgrywanie całych kampanii z rynkiem w oparciu o atak pozycyjny.

Dla graczy akcyjnych, żeby nie marudzili, postarałem się i narysowałem trójkąt. N'joy :)

4 komentarze:

  1. Pisałes kiedys o spółkach dywidendowych, rzuc okiem na DANKS z NC - stopa dywidendy powyzej 15 proc; przyzwoicie ;-)
    Good blog :)

    Pozdrawiam
    Maciej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie :) Spółka za krótko na parkiecie, za duże wahania kursu oraz ryzyko, że za rok nie będzie ani spółki, ani dywidendy :)

      Usuń
  2. Jakie stopy zwrotu masz z tych opcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne, każda seria jest innym boiskiem. Generalnie wychodzę na swoje :)

      Opcje mają to do siebie, że zyski osiągasz 4 razy w roku (bo tak wygasają serie). Ustawiając spready masz niskie wymogi depozytowe, dzięki czemu możesz tego dużo wystawić i później spokojnie czekać, co zrobi rynek.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails